Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

A. Szejnfeld: przykręcenie kurka z gazem to ostrzeżenie

Autor: wnp.pl (Adam Sofuł)
11-09-2014 16:53
A. Szejnfeld: przykręcenie kurka z gazem to ostrzeżenie

- Mam nadzieję, że nie jest to planowe działanie polityczne, którego celem miałoby być wstrzymanie dostaw na dłuższy okres - mówi Adam Szejnfeld

Fot. PTWP (Szymon Jankowski)

- Nie powinniśmy dramatyzować, na razie nie ma powodów do paniki - apeluje w rozmowie z wnp.pl europoseł PO i były wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld. Przyznaje jednak, że gdyby Rosja zdecydowała się na ostry kurs i zakręcenie kurków na dłużej, państwa naszego regionu miałyby w krótkiej perspektywie poważny problem. Większy jednak - za jakiś czas - miałaby Rosja.

- Między przykręceniem, a zakręceniem kurków jest istotna różnica, podobnie jak między ich przykręceniem we wrześniu, a przykręceniem na przykład w styczniu - mówi Adam Szejnfeld. Jego zdaniem obecne zmniejszenie dostaw wskazuje na wysyłanie ostrzeżenia ze strony Rosji. To forma groźby, dodaje. Jest pytanie, czy chodzi o nas, jako o Polskę, czy też Rosjanie przygotowują sobie grunt negocjacyjny w układzie trójstronnym: Unia Europejka - Rosja - Ukraina. Wszak rozmowy tych trzech stron w sprawie dostaw gazu odbędą się już 20 września.
To także pewna forma demonstracja jej siły. - Wydaje się, że strona rosyjska chce pokazać, jakie możliwości rozważa i jaki może podjąć działania w ramach swoich retorsji na sankcje - twierdzi europoseł PO. Jego zdaniem dopóki mamy do czynienia z takimi czasowymi zaburzeniami dostaw, nie ma powodów do niepokoju w Polsce. - Mamy pełne magazyny gazu, których pojemność dodatkowo powiększyliśmy w tej i poprzedniej kadencji naszego rządu. Mamy też możliwość odbierania gazu z innych kierunków, chociaż niekoniecznie z innego źródła, bo nawet gaz odbierany z Niemiec będzie rosyjski.

- Mam nadzieję, że nie jest to planowe działanie polityczne, którego celem miałoby być wstrzymanie dostaw na dłuższy okres - dodaje polityk. Przyznaje jednak, że gdyby tak się stało, dla Polski i kilku innych krajów sytuacja byłaby groźna, zwłaszcza, jeśli działania Rosji powtórzyły się w środku zimy. Taki scenariusz jest jednak jego zdaniem mało prawdopodobny. - Rosja oprócz sankcji Unii Europejskiej musiałaby się liczyć dodatkowo z retorsjami państw europejskich. W dłuższej perspektywie Rosja by na takiej polityce bardzo straciła. Konsekwencje byłyby bardzo dotkliwe - stwierdził Adam Szejnfeld.

Jakie? - Niemal na pewno zostałyby podjęte działania w sferze prawnej. Za złamanie umów o dostawy gazu Rosja zostałaby obciążona krami umownym i ceną odszkodowań. Takie zachowanie mogłoby doprowadzić nie tylko do sporu w arbitrażu, ale pozwoliło rozszerzyć działania UE przeciw Rosji na przykład w Światowej Organizacji Handlu (WTO). Myślę, że Rosji na tym nie zależy, bo stroną w sporze byłaby wówczas nie tylko Europa, ale cała WTO, która skupia ponad 160 państw świata - wyjaśnia europoseł.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP