Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Budowa Nord Stream 2 jest praktycznie nie do zatrzymania

Autor: WNP.PL (Dariusz Malinowski)
24-10-2015 10:23
Budowa Nord Stream 2 jest praktycznie nie do zatrzymania

Wszystko wskazuje na to, że gazociąg powstanie.

Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Spory o to, czy nasz kraj może wstrzymać budowę drugiej nitki gazociągu Nord Stream 2, pozbawione są racji bytu. Rura powstanie, bo dla Rosjan i wielu europejskich koncernów ma strategiczne znaczenie i nie interesuje ich, że uderza w interesy innych krajów.

Wielomiliardowa inwestycja jaką jest budowa po dnie Bałtyku kolejnej rury, to okazja do krociowych zarobków. Rosjanie nie powinni mieć problemów ze zdobyciem na nią gotówki. Właśnie zainteresowanie finansowaniem inwestycji wyraziła włoska grupa finansowa Intesa Sanpaolo (powstała w 2007 roku w wyniku fuzji banków Banca Intesa i Sanpaolo IMI).
Zainteresowanie ze strony Włochów finansowaniem inwestycji pokazuje, że Rosjanie nie powinni mieć problemów ze zdobyciem pieniędzy na nową rurę. A koszty budowy będą niebagatelne. Według rosyjskich danych (cześć analityków uważa ze zostały znacząco nawet o kilkadziesiąt procent zaniżone) budowa pierwszej rury Nord Streamu kosztowała 7,4 mld euro. Z tego akcjonariusze gazociągu dali 30 proc. potrzebnej kwoty, a resztę instytucje finansowe.

Prawdopodobnie obecnie zagraniczni udziałowcy inwestycji będą musieli dać więcej. Nie powinni mieć z tym jednak problemów. Mówimy bowiem o wielkich i bardzo bogatych koncernach.

Wśród akcjonariuszy są bowiem takie firmy jak Gazprom, E.On, Shell, OMV, BASF / Wintershall i Engie (dawny GDF Suez). Gazprom będzie posiadał 51 proc. akcji E.On, OMV, Shell, BASF / Wintershall po 10 proc., a Engie - 9proc.

I to właśnie z nimi musiałaby się zmierzyć Polska chcąc blokować budowę kolejnej nitki Nord Streamu. Czy to realne? Nie. Rządy państw, w których mają siedziby spółki, które będą współwłaścicielami Nord Streamu 2, od całej sprawy sprytnie umyły ręce. Na przykład Berlin mówi, że Nord Stream 2 to komercyjne przedsięwzięcie prywatnych firm. Co prawda pojawiają się nieśmiałe głosy z Komisji Europejskiej, że inwestycja uderza w energetyczne fundamenty Unii, ale nikt się tym nie przejmuje, bo wizja potencjalnych zysków jest ogromna.

Na inwestycji zarobią bowiem producenci rur, dostawcy usług, posiadacze specjalnych statków do kładzenia na dnie rurociągów i oczywiście finansiści. Tak naprawdę to na nich musiałaby oddziaływać Polska chcąc blokować rurę. Nie trzeba dodawać, że nasze możliwości w tym zakresie są praktycznie zerowe.

A nawet jeślibyśmy podjęli jakieś działania, to przecież zwolennicy rury nie będą stali bezczynnie. W końcu dla każdego z udziałowców projektu, odbiór taniego gazu z nowej rury to element wzrostu konkurencyjności.

Nieprzypadkowo bowiem praktycznie te same firmy i kraje z których pochodzą akcjonariusze Nord Streamu 2 bardzo mocno krytykowały idę unii energetycznej. Zachodnim koncernom była bardzo nie w smak idea wspólnych zakupów gazu.

Wszystko wskazuje na to, że gazociąg powstanie i wiodącą w tym rolę odegra Berlin. Niestety obecnie solidarność Niemiec ma miejsce tylko w przypadku uchodźców, w przypadku polityki energetycznej już nie.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP