CNG czeka na impuls
Marcin Szczepański - 2009-12-10
Polski rynek sprężonego gazu ziemnego, choć rośnie z roku na rok, jest wciąż mikroskopijny w stosunku do innych krajów europejskich, nie wspominając nawet o światowych potęgach (kraje Azji, Ameryki Południowej). W czym tkwi nasz problem?
Według prognoz, do 2020 roku na całym świecie w użytku będzie około 65 mln aut napędzanych gazem ziemnym. Zdaniem Johna Lyona, byłego przewodniczącego Międzynarodowego Stowarzyszenia na rzecz
Samochodów Zasilanych Gazem Ziemnym (IANGV), jest to dość zachowawcza prognoza, według której roczny wzrost liczby samochodów na CNG będzie oscylował wokół 18 proc. - Auta na gaz ziemny za 12 lat
będą stanowiły około 9 proc. wszystkich samochodów będących w użyciu - uważa Lyon. Prognozy te jednak w znikomym stopniu dotyczą Polski.
Według najnowszych danych IANGV obejmujących 2008 rok, w Polsce na gazie ziemnym jeździ około 1700 samochodów. Spośród tej liczby tylko ok. 800 to pojazdy prywatne. Resztę stanowią zamknięte floty - w tym przede wszystkim zakłady komunikacji miejskiej.
Samotny potentat
Z czego wynika taka, a nie inna sytuacja na polskim rynku? Według Pawła Janasa, kierownika działu rozwoju rynku w PGNiG, które jest monopolistą na naszym rynku dostawców CNG, niska popularność tego paliwa wynika przede wszystkim z niewiedzy użytkowników oraz z bardzo dobrze rozwiniętego rynku LPG.
- Klient mając dostęp do stacji LPG i CNG, w większości przypadków wybierze LPG. Dzieje się tak z kilku przyczyn. Dla niezorientowanego użytkownika LPG może wydawać się tańsze, choć sytuacja zmienia się, jeśli porównamy dystans, jaki można przejechać, tankując jedno i drugie paliwo za tę samą kwotę. Drugą kwestią jest cena samej instalacji, która w przypadku CNG jest znacznie wyższa - wyjaśnia Janas. Jakie działania zamierza w tej sytuacji podejmować PGNiG, któremu najbardziej powinno zależeć na zdynamizowaniu tego rynku? Gazowy potentat jest jedynym podmiotem działającym aktywnie na polskim rynku CNG. Sam jednak niewiele może zmienić. Przekonują o tym przykłady innych krajów europejskich.
- Rozwój rynku CNG we Włoszech został zapoczątkowany przez działania rządu, następnie był stymulowany przez krajowy koncern motoryzacyjny Fiat. W momencie spadku dynamiki rozwoju sprzedaży nowych pojazdów, rząd wprowadził dedykowany system wsparcia dla zakupu nowych pojazdów NGV, co przyczyniło się do dalszego rozwoju tego sektora - mówi Paweł Janas.
Innym przykładem jest model oparty na współpracy trzech podmiotów - rządu, wiodących przedsiębiorstw z sektora paliwowo-energetycznego oraz producentów pojazdów.
Według najnowszych danych IANGV obejmujących 2008 rok, w Polsce na gazie ziemnym jeździ około 1700 samochodów. Spośród tej liczby tylko ok. 800 to pojazdy prywatne. Resztę stanowią zamknięte floty - w tym przede wszystkim zakłady komunikacji miejskiej.
Samotny potentat
Z czego wynika taka, a nie inna sytuacja na polskim rynku? Według Pawła Janasa, kierownika działu rozwoju rynku w PGNiG, które jest monopolistą na naszym rynku dostawców CNG, niska popularność tego paliwa wynika przede wszystkim z niewiedzy użytkowników oraz z bardzo dobrze rozwiniętego rynku LPG.
- Klient mając dostęp do stacji LPG i CNG, w większości przypadków wybierze LPG. Dzieje się tak z kilku przyczyn. Dla niezorientowanego użytkownika LPG może wydawać się tańsze, choć sytuacja zmienia się, jeśli porównamy dystans, jaki można przejechać, tankując jedno i drugie paliwo za tę samą kwotę. Drugą kwestią jest cena samej instalacji, która w przypadku CNG jest znacznie wyższa - wyjaśnia Janas. Jakie działania zamierza w tej sytuacji podejmować PGNiG, któremu najbardziej powinno zależeć na zdynamizowaniu tego rynku? Gazowy potentat jest jedynym podmiotem działającym aktywnie na polskim rynku CNG. Sam jednak niewiele może zmienić. Przekonują o tym przykłady innych krajów europejskich.
- Rozwój rynku CNG we Włoszech został zapoczątkowany przez działania rządu, następnie był stymulowany przez krajowy koncern motoryzacyjny Fiat. W momencie spadku dynamiki rozwoju sprzedaży nowych pojazdów, rząd wprowadził dedykowany system wsparcia dla zakupu nowych pojazdów NGV, co przyczyniło się do dalszego rozwoju tego sektora - mówi Paweł Janas.
Innym przykładem jest model oparty na współpracy trzech podmiotów - rządu, wiodących przedsiębiorstw z sektora paliwowo-energetycznego oraz producentów pojazdów.
- 1
- 2
- 3
- 4
- Następna strona
KOMENTARZE (3)
-
28.07.2010 23:41Zdzisław Witasik
-
10.12.2009 17:54Bartłomiej Kamiński
-
10.12.2009 10:48Bartłpmiej Kamiński







CNG w Polsce
Jest to nie zaprzeczalny fakt że auta te mają najniższą emisję spalin.Wzorem naszych sąsiadów zza Odry którzy jeżdżą na cng już długo (...)