PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Czy Polskę zaboli Turecki Potok?

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
11-10-2016 11:57
Czy Polskę zaboli Turecki Potok?
Fot. Shutterstock.com

Porozumienie Moskwy z Ankarą w sprawie budowy gazowego połączenia oznacza, że powstanie rurociąg poważnie wpływający na bezpieczeństwo gazowe wielu krajów naszego regionu. Choć sam Turecki Potok bezpośrednio nie będzie oddziaływał na nasz kraj w aż tak wielkim stopniu, jednak w połączeniu z rurami po dnie Bałtyku nowy rurociąg będzie już poważnym zagrożeniem.

Rosjanie od ponad dekady prowadzą politykę mającą spowodować, że będą mieli kontrolę nie tylko nad wydobyciem gazu, ale i nad jego transportem do Unii Europejskiej. Moskwa obawiała się, że któryś z krajów tranzytowych może zakręcić gazowy kurek. Te obawy nie były poparte złymi doświadczeniami, bo to Kreml w przeszłości używał gazu instrumentalnie.
Po części Moskwie udało się przejąć kontrolę nad niektórymi gazociągami. Jednak do czasu budowy Nord Streamu Rosja nie miała bezpośredniego połączenia gazowego z Niemcami i pozostałymi krajami tzw. Starej Unii.

I choć rura po dnie Bałtyku niewątpliwie jest bardzo ważna, to połączenie z Turcją może mieć jeszcze większe znaczenie. Nord Stream to klasyczne ominięcie krajów tranzytowych. Teraz Gazprom nie tylko dostarcza surowiec do Niemiec, ale i odpowiada za jego przesył.

Znaczenie Tureckiego Potoku jest jeszcze większe. Ma to związek z przetasowaniem na rynku surowca. Według wielu analityków energetyczne znaczenie Turcji będzie rosło. Myliłby się jednak ten, kto uważa że w Turcji należy spodziewać się spektakularnych odkryć węglowodorów. Znaczenie Anakary wynika z czegoś innego – położenia geograficznego.

Turcja leży dokładnie na potencjalnym szlaku transportu gazu do Europy z kilkunastu krajów, a np. Iran ma większe zasoby gazu niż Rosja. Żadne inne państwo nie ma tak kluczowego położenia jak Turcja.

Co oznacza budowa Tureckiego Potoku? Rosjanie zajmą uprzywilejowaną pozycję, będą po prostu pierwsi w newralgicznym punkcie. To ich gaz w pierwszym rzędzie zajmie rynek na południu naszego kontynentu. A to ważne, bo wbrew oczekiwaniom, rynek  gazu wcale nie rozwija się aż tak szybko jak jeszcze niedawno spodziewali się analitycy. Rozwój OZE w wielu krajach UE jest tak dynamiczny, że odbiło się to na zapotrzebowaniu na gaz.

Co dla naszego kraju oznacza budowa Tureckiego Potoku (ma zacząć funkcjonować w 2019 roku)? Co możemy zrobić? Najważniejsze jest to, że na rynku europejskim pozycja gazu z Rosji może się jeszcze umocnić. Tymczasem nasz rząd słusznie zakłada potrzebę zdywersyfikowania nie tylko kierunków dostaw, ale także źródeł. Wydaje się więc, że jedynym rozwiązaniem zapewniającym dopływ gazu z innych niż rosyjskie źródeł jest rurociągowe połączenie z Norwegią. Ono i gazoport da nam pewność, że nie będziemy skazani na gazową łaskę Rosjan.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


12 144 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP