PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Czym grozi dalsze opóźnienie gazoportu?

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
21-10-2014 12:17
Czym grozi dalsze opóźnienie gazoportu?

Zdjęcie z budowy terminala LNG wykonane w czerwcu 2014 r.

Fot. mat. pras.

Jedna z najważniejszych polskich inwestycji, gazoport w Świnoujściu, ma być oddany do użytku w przyszłym roku. Jeżeli jednak nie nastąpi to szybko, opóźnienie będzie nas słono kosztowało, a niektórych strat nie będzie się dało już odrobić.

Gdyby wszystko poszło jak zaplanowano, pierwsze transporty skroplonego gazu dotarłyby już do Świnoujścia. Sęk w tym, że nie poszło. Załamanie na rynku budowlanym spowodowało wielomiesięczne opóźnienie. Gazoport ukończony jest w nieco ponad 93 proc. Wszystko więc wskazuje na to, że ostatecznie inwestycja oddana będzie z ponad rocznym poślizgiem. Oby nie dłuższym, bo problemy będą narastały.
Co oznacza opóźnienie budowy gazoportu? Największym poszkodowanym jest PGNiG i to przynajmniej w kilku aspektach.

Prezes spółki Mariusz Zawisza już na wiosnę zapowiadał, że potrzebna będzie renegocjacja cen gazu kupowanego przez Polskę w Rosji. Negocjacje miały ruszyć jesienią. Problem w tym, że aby negocjować potrzeba mieć karty przetargowe. Co prawda ropa tanieje (a ona też po części wyznacza kurs gazu), to jednak nie wszystko. Polska, aby móc wymusić obniżkę gazu, powinna mieć alternatywę innego źródła dostaw.

O nowe źródła dostaw nie jest tak trudno. Gorzej wygląda sytuacja ze sposobem przesyłu surowca do kraju, gdyż nie dysponujemy ku temu zdolnościami technicznymi. Bez gazoportu zdani jesteśmy na łaskę i niełaskę Gazpromu.

W praktyce więc oznacza to, że trudno będzie rosyjskiego potentata zmusić do jakiś większych ustępstw. W końcu Moskwa doskonale wie, jak wygląda sytuacja z możliwym importem gazu do naszego kraju.

Co więcej bezpośrednio odbija się to na kieszeniach wszystkich Polaków. Polska płaci za rosyjski gaz niemalże najdrożej w Europie. Obniżka byłaby więc raczej dość znaczna i spowodowałaby także zmiany w taryfach. A to przełożyłoby się na ceny gazu dla końcowych odbiorców (tak było przy okazji poprzedniej obniżki cen rosyjskiego gazu). Niestety na to szans obecnie nie ma.

To jednak nie koniec problemów PGNiG. Szum medialny, jaki towarzyszył podpisaniu tzw. kontraktu katarskiego, był ogromny. Wtedy jednak (pod koniec czerwca 2009) roku skupiono się jednak na cenie surowca. Padały pytania o to, czy surowiec nie jest zbyt drogi. Dziś bardziej zasadne jest pytanie, co zrobić, aby kontrakt ten nie obciążyły finansowo PGNiG i naszego kraju.

Problem w tym, że jak znamienita większość tego typu kontraktów, ma on formułę "take or pay" - bierz lub płać. Jeśli kontrahent nie będzie w stanie odebrać gazu, to i tak za surowiec będzie musiał zapłacić. O jakie pieniądze może chodzić? Analitycy mówili o kwocie rzędu 200 mln dolarów.

KOMENTARZE (18)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 969 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP