Doradca w Kancelarii L. Kaczyńskiego: wskazywaliśmy, że umowa gazowa jest sprzeczna z prawem UE
wnp.pl (Dariusz Malinowski) - 03-09-2010 09:13
Stanowisko KE jest zbieżne z opiniami Zespołu ds.Bezpieczeństwa Energetycznego w Kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego nt. umowy gazowej. Od samego początku wskazywaliśmy, że model zawierania przez urzędników rządu międzyrządowego porozumienia na wzwór umów z czasów RWPG jest sprzeczny nie tylko z polskim interesem gospodarczym i politycznym, ale także jest sprzeczny z prawem Unii Europejskiej - mówi Janusz Kowalski, członek Zespołu ds.Bezpieczeństwa Energetycznego w Kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego
- Urzędnicy Donalda Tuska i Władimira Putina nie mają prawa decydować poza organami do tego upoważnionymi - tu przede wszystkim poza prezesem Urzędu Regulacji Energetyki - o zasadach przejęcia faktycznej kontroli przez rząd rosyjski nad 600-kilometrowym odcinkiem gazociągu jamalskiego oraz o stawkach opłat za przesył gazu, a właściwie ich braku – wyjaśnia Kowalski.
- Komisja Europejska dąży do tego by Polska traktowana była przez Rosję jako obszar Unii Europejskiej na którym obowiązuje prawo unijne w tym przede wszystkim zasada dostępu trzeciej strony do infrastruktury energetycznej (tzw. zasada TPA). Natomiast rząd Donalda Tuska dąży do usankcjonowania na kolejne kilkadziesiąt lat stanu, w którym dla Gazpromu UE rozpoczyna się na granicy polsko-niemieckiej. To smutne, że w tym sporze o stosowanie prawa unijnego po jednej stronie stołu negocjacyjnego zasiądą urzędnicy Komisji Europejskiej a po drugiej urzędnicy premierów Tuska i Putina usilnie lobbujący na rzecz tej korzystnej tylko dla Gazpromu nowej umowy gazowej – wyjaśnia nasz rozmówca.
- Komisja Europejska dąży do tego by Polska traktowana była przez Rosję jako obszar Unii Europejskiej na którym obowiązuje prawo unijne w tym przede wszystkim zasada dostępu trzeciej strony do infrastruktury energetycznej (tzw. zasada TPA). Natomiast rząd Donalda Tuska dąży do usankcjonowania na kolejne kilkadziesiąt lat stanu, w którym dla Gazpromu UE rozpoczyna się na granicy polsko-niemieckiej. To smutne, że w tym sporze o stosowanie prawa unijnego po jednej stronie stołu negocjacyjnego zasiądą urzędnicy Komisji Europejskiej a po drugiej urzędnicy premierów Tuska i Putina usilnie lobbujący na rzecz tej korzystnej tylko dla Gazpromu nowej umowy gazowej – wyjaśnia nasz rozmówca.
Czytaj więcej:
dostawy gazu
| Kowalski Janusz
Zobacz Także
- W ZA Puławy ostatni taki sezon z gazem "na styk"08-02-2012 14:35
- Polscy europosłowie pytają o rosyjski gaz08-02-2012 14:23
- Zima osusza magazyny gazu08-02-2012 12:51
- Gazprom i Litwa stworzą listę spornych kwestii07-02-2012 18:55
- Niedobór gazu w szczególnie niekorzystnym dla chemii momencie06-02-2012 13:33
- Padł krajowy dobowy rekord zużycia gazu06-02-2012 09:27
- Zanim uwolnią gazowy rynek16-09-2011 10:03
- Energetyka - nowy, wielki odbiorca gazu09-09-2011 12:30
- Gazowy szlak jedwabny, czyli co przyniesie korytarz Północ-Południe13-05-2011 11:04
- Terminal LNG to nowa jakość w bezpieczeństwie energetycznym22-04-2011 08:31
- W energetyce czas na gaz 16-03-2011 10:29
- Świnoujście zerka na Sines09-09-2010 14:20
POLECAMY
KOMENTARZE (8)
-
03.09.2010 16:32Jan Brzuska
-
03.09.2010 15:48miki
-
03.09.2010 15:16WK











tak miała taka propozycję
ale wtedy rządzili bliźniacy