PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Ekspert z USA o ryzyku związanym z gazem łupkowym

Autor: PAP
04-10-2011 15:58

Gaz łupkowy wymaga dodatkowych procesów związanych z kruszeniem skały, ale w skali przemysłowej ryzyko zanieczyszczenia wody jest bardzo małe. Ponadto można je zminimalizować, jeśli są odpowiednie przepisy - uważa amerykański profesor Michael Griffin.

"Przy każdej nowej technologii występują obawy. Gaz łupkowy wymaga pewnych dodatkowych procesów związanych z kruszeniem skały łupkowej, ale jeśli ktoś zna tę technikę i jej minusy, może ją ocenić. Dodatkowo, jeśli ma się odpowiednie przepisy, można zapobiec efektom ubocznym lub je zminimalizować" - powiedział dziennikarzom przebywający w Brukseli prof. Michael Griffin z amerykańskiego Carnegie Mellon University.
Gaz łupkowy wydobywa się metodą tzw. szczelinowania hydraulicznego. Pod dużym ciśnieniem pompuje się pod powierzchnię ziemi dużą ilość wody z niewielką domieszką substancji chemicznych, by rozsadzić podziemne skały i uwolnić gaz. Według ekologów taka metoda jest szkodliwa dla środowiska, bo może prowadzić do zanieczyszczenia wód gruntowych. Z tego powodu wydobycia gazu metodą szczelinową zakazano np. we Francji, przeciwne tej metodzie są też Niemcy, z kolei na szeroką skalę stosuje się ją w USA. Tymczasem Polska może mieć największe złoża gazu łupkowego w Europie.

"W przypadku gazu łupkowego są te same ryzyka, jakie są związane z gazem konwencjonalnym. Gaz pochodzi z ziemi, trzeba go transportować w kraju i do innych krajów i trzeba być uważnym, jak w przypadku każdej innej substancji wybuchowej. Gdy się go transportuje, jest zagrożenie wyciekami, awariami instalacji. Żyjemy z tymi zagrożeniami codziennie, korzystając z paliw kopalnych" - podkreślił.

Przyznał, że kruszenie hydrauliczne jest też dyskutowaną kwestią w USA. "Pensylwania, w której jest duża aktywność w związku z wydobyciem gazu łupkowego, jest bardzo dużym stanem i obawiamy się o wodę, bo jest tu spory obszar, w którym ludzie czerpią wodę ze studni i trzeba uważać na ryzyko zanieczyszczenia. Ale jeśli ma się regulacje, które biorą pod uwagę możliwe zdarzenia, szanse takich zdarzeń są w skali przemysłowej bardzo małe" - zaznaczył Griffin.

Profesor wymienił też substancje dodawane do wody w procesie kruszenia skały. "Wiem, że dodawane są polimery i tego rodzaju materiały, by zwiększyć lepkość wody, a także piasek i inne rodzaje substancji ceramicznych, by przyspieszyć jej spływ. Z pewnością dodawane są surfaktanty (substancje powierzchniowo czynne - PAP), by zapewnić gładki spływ wody oraz biocydy przeciwko mikrobom, które mogłyby narosnąć na dodawanych substancjach" - wymienił.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 837 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

559 879 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 267 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP