Elastyczne kształtowanie taryf dobre dla PGNiG
wnp.pl (Dariusz Malinowski) - 18-03-2010 12:36
Po chemikach także gazownicy uważają, że obowiązywanie gazowych taryf tylko przez kwartał przyniosłoby liczne korzyści.
Pomiędzy odbiorcami gazu i jego dostawcami toczy się dyskusja. Obie strony chciałyby, aby ceny surowca były kształtowane nie tak jak to ma miejsce obecnie raz do roku, ale częściej np. co kwartał.
Dlaczego byłoby to korzystne?
- Kupowalibyśmy gaz płacąc w danym momencie podobne ceny co nasza konkurencja. Obecnie bywa tak, że ceny nijak nie mają się do tego co dzieje się na rynku – mówi prezes ZAK Krzysztof Jałosiński.
W czym problem?
Praktycznie taryfa jest sztywna. Obowiązuje przez 12 miesięcy. Tymczasem jak pokazał ubiegły rok, nie odzwierciedla to zachowań rynku. W 2009 roku na przełomie wiosny i lata ceny gazu bardzo spadły. Było to spowodowane nadmiarem surowca na rynku wynikającym z kryzysu gospodarczego i mniejszych związanych z tym zamówień.
W efekcie gaz w Polsce był znacznie droższy niż na rynkach zagranicznych. Warto jednak podkreślić, że kij ma dwa końce. W przeszłości bywało bowiem i tak, że PGNiG ponosił straty. Ceny gazu importowanego szły w górę, co nie uwzględniały taryfy.
Nic wiec dziwnego, ze także największa polska spółka gazownicza widzi sens rozważenia zmian częstotliwości nakładania taryf.
- To ma wiele plusów. W tej kwestii należy się porozumieć – mówi wiceprezes PGNiG Mirosław Dobrut.
Dlaczego byłoby to korzystne?
- Kupowalibyśmy gaz płacąc w danym momencie podobne ceny co nasza konkurencja. Obecnie bywa tak, że ceny nijak nie mają się do tego co dzieje się na rynku – mówi prezes ZAK Krzysztof Jałosiński.
W czym problem?
Praktycznie taryfa jest sztywna. Obowiązuje przez 12 miesięcy. Tymczasem jak pokazał ubiegły rok, nie odzwierciedla to zachowań rynku. W 2009 roku na przełomie wiosny i lata ceny gazu bardzo spadły. Było to spowodowane nadmiarem surowca na rynku wynikającym z kryzysu gospodarczego i mniejszych związanych z tym zamówień.
W efekcie gaz w Polsce był znacznie droższy niż na rynkach zagranicznych. Warto jednak podkreślić, że kij ma dwa końce. W przeszłości bywało bowiem i tak, że PGNiG ponosił straty. Ceny gazu importowanego szły w górę, co nie uwzględniały taryfy.
Nic wiec dziwnego, ze także największa polska spółka gazownicza widzi sens rozważenia zmian częstotliwości nakładania taryf.
- To ma wiele plusów. W tej kwestii należy się porozumieć – mówi wiceprezes PGNiG Mirosław Dobrut.
Czytaj więcej:
ceny gazu
| PGNiG
| ZAK
Zobacz Także
- Prezes ZA Tarnów – warto kupować firmy z problemami 12-02-2012 11:56
- Bliżej do budowy bloku 850 MW w Elektrowni Blachownia11-02-2012 11:06
- Gazprom może spuścić z ceny 11-02-2012 10:51
- Forum ZPP: Nagrody „Najciekawsze z najlepszych” przyznane10-02-2012 16:58
- W kwietniu br. umowy między polskim spółkami ws. łupków 10-02-2012 13:01
- Ostateczna decyzja w sprawie bloku w ZAK-u do końca kwartału10-02-2012 11:26
- Strategią firmy szeroko pojęte bezpieczeństwo17-09-2011 10:23
- Zanim uwolnią gazowy rynek16-09-2011 10:03
- Energetyka - nowy, wielki odbiorca gazu09-09-2011 12:30
- Czy dzięki łupkom Polska ma szansę stać się energetycznym mocarstwem?14-07-2011 11:16
- Nagi metal to za mało - dystrybutorzy chcą przetwarzać15-06-2011 09:26
- Chemia zarobi na regulacjach dotyczących emisji CO2?13-05-2011 11:21











Nie dodano jeszcze żadnego komentarza