PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Gazprom obawia się Unii Energetycznej

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
05-06-2014 12:11
Gazprom obawia się Unii Energetycznej
fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Ostre słowa wiceprezesa Gazpromu wskazują, że pomysł premiera Donalda Tuska dotyczący Unii Energetycznej jest bardzo nie w smak rosyjskiej firmie. Współpraca energetyczna krajów Unii Europejskiej mogłaby bowiem potężnie zagrozić wpływom Gazpromu i Kremla.

- Tusk urwał się z choinki - skomentował wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew. Jednak te obraźliwe słowa wskazują na coś więcej. Gazprom obawia się pomysłu polskiego premiera.
Obecnie sytuacja jest wymarzona dla Gazpromu. Kontrakty negocjowane są z odbiorcami z poszczególnych krajów Unii. Najczęściej z największymi gazowymi firmami w danym kraju. Oznacza to, że rosyjski gigant ma pełnią dowolność w kształtowaniu ceny. Pół biedy, gdyby było to robione na rynkowych zasadach. Problem w tym, że cena jest uzależniona od wielu często nie mających nic wspólnego z ekonomia czynników. No bo jak logicznie wytłumaczyć, że niektóre kraje mające do źródeł gazu najbliżej musza za surowiec płacić najwięcej?

Co zmieniłaby Unia Energetyczna? Po pierwsze wzmocniłaby bezpieczeństwo energetyczne krajów wspólnoty. Realna stałaby się zasada jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Kraje mogłyby dużo elastyczniej niż dotychczas kształtować politykę zakupową.

Jednak ważniejszym efektem wspólnych zakupów gazu byłoby wynegocjowanie korzystnych cen. Kupując od Gazpromu około 160 mld m3 gazu rocznie Unia Energetyczna miałaby dużo większe pole negocjacyjne niż poszczególne kraje.

Z punktu widzenia Kremla najgorszą konsekwencją Unii Energetycznej byłoby to, że władze rosyjskie nie mogłyby zgodnie ze starożytną zasadą „divide et impera” dzielić i różnicować odbiorców gazu. Obecnie ceny surowca dla poszczególnych krajów zależą bowiem od stosunków z Rosją, to dlatego Polska za gaz płaci więcej niż np. niektórzy mniejsi odbiorcy surowca z Bałkanów.

Zresztą możemy dość dokładnie prześledzić na przykładzie niedawnego kontraktu gazowego Rosji i Chin czym mogłaby skutkować faktyczna wspólna polityka energetyczna Unii Europejskiej.

W ostatniej dekadzie maja Chiny i Rosja podpisały umowę w sprawie wieloletnich dostaw gazu. Wartość kontraktu szacowana jest nawet na 400 mld dolarów. Rocznie Pekin będzie od Moskwy otrzymywał 38 mld m3 surowca. Jak wyliczyli specjaliści 1000 m3 surowca będzie kosztował Chińczyków około 300 dolarów. Dla porównania średnia cena gazu dla krajów Unii Europejskiej to 370 dolarów. Czyli mimo, że Unia kupuje aż cztery razy więcej gazu, szlaki przesyłowe już istnieją to płaci o niemal 25 proc. więcej.

Nic więc dziwnego, że plany naszego premiera tak zirytowały Rosjan. Jeżeliby Unia Energetyczna stała się faktem to np. zrównanie cen gazu do chińskiego poziomu oznaczałoby w skali roku przychody Gazpromu niższe o około 11 mld dolarów. A to Rosjan z pewnością bardzo denerwuje.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 969 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP