Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Kto odpowiada za wysokie ceny gazu?

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
08-11-2012 13:22

Po sukcesie jakim jest obniżenie cen gazu kupowanego od Gazpromu, politycy zaczęli obwiniać się, kto odpowiadał za wysokie ceny. PiS, bo nie prowadził negocjacji; PO i PSL bo na wszystko się zgadzały. Potwierdza się powiedzenie, że porażka jest sierotą. Tyle, że w przypadku gazu prawie wszyscy rządzący "złożyli" się na taki stan rzeczy.

- Kluczowe nie było to jak prowadzone były negocjacje cenowe, tylko jakie mieliśmy argumenty, które pozwoliłyby osiągnąć nasze cele – uważa osoba uczestnicząca w przeszłości w negocjacjach cenowych. Nasz rozmówca porównuje negocjacje do rozgrywki szachowej.
– Polska zasiadła do niej bez kilku figur. Tak więc porażka była kwestią czasu, nie znany był natomiast dokładny jej termin – dodaje były negocjator. - Chodzi o to, czy Polska miała atuty. Łatwo teraz zarzucać komuś, że słabo walczył, ale aby walka była w ogóle możliwa, trzeba się uzbroić. W naszym przypadku byłaby to możliwość dostaw gazu z innych kierunków. Czemu taka sytuacja jak z gazem nie miała miejsca w przypadku ropy naftowej? Odpowiedź jest prosta nie byliśmy i nie jesteśmy skazani na rosyjską ropę. Polska dysponuje naftoportem. Dzięki niemu mamy alternatywę – dodaje nasz rozmówca.

Czytaj też: Budzanowski przeciwny dodatkowemu importowi gazu z Rosji

Kiedy Polska pogrzebała swoje szanse na niższe ceny gazu?

Na zły wynik negocjacji pracowaliśmy od początku przemiany ustrojowej. Zerwanie z ZSRR, oznaczało bowiem także potrzebę zbudowania nowych stosunków gospodarczych. Tylko naiwni mogli wtedy wierzyć, że układ dostaw surowca będzie opierał się na dotychczasowych zasadach.

Sygnał alarmowy powinien naszym decydentom włączyć się po tym jak prezydentem Federacji Rosyjskiej po raz pierwszy został Władimir Putin, co miało miejsce w maju 2000 roku. Prawie natychmiast w jego wypowiedziach dało się słyszeć, że gaz może być traktowany jako strategiczna siła nacisku.

Jako jedyny próbę zdywersyfikowania na dużą skalę dostaw surowca podjął rząd kierowany przez Jerzego Buzka. Można by tylko gdybać jaki byłby układ cen i ile zaoszczędzilibyśmy, gdyby rura łącząca nas z norweskimi złożami gazu powstała. Gazociąg miał przesyłać gaz począwszy od 2005 roku. Niestety rząd SLD wycofał się z planów budowy. W efekcie czego pozbawiliśmy się możliwości obronnych. Musieliśmy kupić gaz po cenach takich jak nam dyktował Gazprom.

Obecna zmiana cen to spory sukces PGNiG. Był on jednak możliwy w dużej mierze nie dzięki fantastycznej postawie negocjacyjnej a zmianie otoczenia w gazowym biznesie. Gazprom ma problemy ze sprzedażą gazu. UE oszczędza, mniej surowca kupuje Ukraina. Spór z Polską, zwłaszcza gdy ta intensywnie inwestuje w alternatywne drogi dostaw mógłby stać się dla rosyjskiego potentata bardzo nie na rękę. Nic więc dziwnego, że Rosjanie trochę ustąpili.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP