Pawlak o pewnym postępie w rozmowach gazowych z KE
PAP - 06-09-2010 16:52
Wicepremier Waldemar Pawlak przed spotkaniem z unijnym komisarzem Guentherem Oettingerem w sprawie umowy gazowej z Rosją powiedział, że w zeszłym tygodniu zostały roboczo zawarte pewne uzgodnienia z KE, które ma nadzieję potwierdzić w rozmowie z komisarzem.
"Są pewne stanowiska uzgodnione, ale chciałbym najpierw porozmawiać z komisarzem Oettingerem. W zeszłym tygodniu w trybie roboczym zostały uzgodnione elementy, które, wydaje się, rozwiązują problemy
poruszane przez przedstawicieli KE. Dzisiaj będę o tym rozmawiał z komisarzem" - powiedział Pawlak.
Wicepremier nie ujawnił szczegółów negocjacji. Poinformował tylko, "że ważne jest takie zredagowanie (zapisów w umowie - PAP), aby KE postawiła swój znak, że to autoryzuje".
Spotkanie wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka z unijnym komisarzem ds. energii Guentherem Oettingerem jest zaplanowane na 18.30, na marginesie nieformalnego posiedzenia ministrów ds. energii w Brukseli. Spotkanie ma dotyczyć wątpliwości KE do polskiej umowy gazowej z Rosją, w tym zasad ustalania taryfy za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę i zarządzania gazociągiem, który go transportuje.
Źródła bliskie komisarza Oettingera odrzuciły w rozmowie z PAP w poniedziałek argument podnoszony przez polskich ekspertów, jakoby część wymagań stawianych Polsce przez KE dotyczyła nowej unijnej legislacji, która jeszcze nie weszła w życie. "Co się tyczy gazociągu na terenie Polski, czyli kraju członkowskiego UE, to zarzuty KE są zgodne z prawem" - powiedziały źródła.
Rzeczniczka Oettingera wyraziła jednak w poniedziałek nadzieję, że w rozmowach z Polską nastąpi przełom.
"To bardzo ważne spotkanie i bardzo ważna z punktu widzenia konsumentów umowa. Mamy nadzieję, że tak, jak w przeszłości Polska poczyniła już pewne dobre kroki, to dziś wieczorem nastąpi przełom" - powiedziała PAP w poniedziałek rzeczniczka Oettingera Marlene Holzner.
Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dotyczący zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku. Jego projekt sporządzono po tym, gdy na początku ub.r. surowiec przestał do Polski dostarczać rosyjsko-ukraiński pośrednik RosUkrEnergo.
Zastrzeżenia KE do polsko-rosyjskiej umowy gazowej dotyczą przede wszystkim braku poszanowania unijnej zasady rozdziału właścicielskiego w zakresie produkcji i przesyłu energii, faktycznej niezależności operatora gazociągu jamalskiego oraz dostępu do niego stron trzecich, zainteresowanych przesyłem gazu.
Wicepremier nie ujawnił szczegółów negocjacji. Poinformował tylko, "że ważne jest takie zredagowanie (zapisów w umowie - PAP), aby KE postawiła swój znak, że to autoryzuje".
Spotkanie wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka z unijnym komisarzem ds. energii Guentherem Oettingerem jest zaplanowane na 18.30, na marginesie nieformalnego posiedzenia ministrów ds. energii w Brukseli. Spotkanie ma dotyczyć wątpliwości KE do polskiej umowy gazowej z Rosją, w tym zasad ustalania taryfy za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę i zarządzania gazociągiem, który go transportuje.
Źródła bliskie komisarza Oettingera odrzuciły w rozmowie z PAP w poniedziałek argument podnoszony przez polskich ekspertów, jakoby część wymagań stawianych Polsce przez KE dotyczyła nowej unijnej legislacji, która jeszcze nie weszła w życie. "Co się tyczy gazociągu na terenie Polski, czyli kraju członkowskiego UE, to zarzuty KE są zgodne z prawem" - powiedziały źródła.
Rzeczniczka Oettingera wyraziła jednak w poniedziałek nadzieję, że w rozmowach z Polską nastąpi przełom.
"To bardzo ważne spotkanie i bardzo ważna z punktu widzenia konsumentów umowa. Mamy nadzieję, że tak, jak w przeszłości Polska poczyniła już pewne dobre kroki, to dziś wieczorem nastąpi przełom" - powiedziała PAP w poniedziałek rzeczniczka Oettingera Marlene Holzner.
Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dotyczący zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku. Jego projekt sporządzono po tym, gdy na początku ub.r. surowiec przestał do Polski dostarczać rosyjsko-ukraiński pośrednik RosUkrEnergo.
Zastrzeżenia KE do polsko-rosyjskiej umowy gazowej dotyczą przede wszystkim braku poszanowania unijnej zasady rozdziału właścicielskiego w zakresie produkcji i przesyłu energii, faktycznej niezależności operatora gazociągu jamalskiego oraz dostępu do niego stron trzecich, zainteresowanych przesyłem gazu.
Czytaj więcej:
Oettinger Guenther
| PGNiG
| RosUkrEnergo
| Komisja Europejska
| dostawy gazu
| Pawlak Waldemar
Zobacz Także
- Juncker i Schaeuble wykluczają porozumienie ws. Grecji09-02-2012 19:17
- Obligacje PGNiG ocenione na dość bezpieczne09-02-2012 17:08
- W Grecji zawarto porozumienie ws. programu oszczędności 09-02-2012 16:11
- Wspieranie metropolii to margines polityki spójności UE09-02-2012 15:23
- Dane UE o biopaliwach mogą nie być wiarygodne09-02-2012 14:33
- Polska może ws. telekomów trafić przed Trybunał UE 09-02-2012 13:21
- Gazu łupkowego najbardziej boją się dotychczasowi gracze08-02-2012 10:23
- Strategią firmy szeroko pojęte bezpieczeństwo17-09-2011 10:23
- Zanim uwolnią gazowy rynek16-09-2011 10:03
- Energetyka - nowy, wielki odbiorca gazu09-09-2011 12:30
- Czy dzięki łupkom Polska ma szansę stać się energetycznym mocarstwem?14-07-2011 11:16
- Nagi metal to za mało - dystrybutorzy chcą przetwarzać15-06-2011 09:26










Nie dodano jeszcze żadnego komentarza