PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Pierwszy cios Polski w gazową potęgę Gazpromu

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
27-05-2016 12:37
Pierwszy cios Polski w gazową potęgę Gazpromu
Fot. Archiwum

Wkrótce do Świnoujścia zawinie pierwszy statek z gazem w ramach kontraktu katarskiego. Drugi ładunek, zamówiony na zasadach spot od firmy Statoil, planowany jest na 25 czerwca. Oznacza to potężny cios dla Gazpromu i wzrost bezpieczeństwa gazowego naszego kraju.

W przypadku Norwegów  chodzi o stosunkowo niewielką ilość, 140 tys. m3 LNG (84 miliony m3 gazu sieciowego). Przy naszym rocznym zużyciu na poziomie 15 mld m3, to zgoła symboliczna ilość surowca. Dlaczego więc jest taki ważny?
Aby to wytłumaczyć, należy zwrócić uwagę na strukturę dostaw gazu do naszego kraju. Przy naszym rocznym zapotrzebowaniu na około 15 mld m3, tylko 4 mld m3 gazu pochodzą z własnego wydobycia. Resztę zmuszeni jesteśmy importować. Wciąż największe partie surowca - 8-9 mld m3 rocznie pochodzi z Rosji. Pozostałe kilka miliardów m3 co roku importujemy z zachodu.

Jednak myliłby się ten kto uważa, że w ten sposób dywersyfikujemy źródła gazu. W większości bowiem kupowany na zachodzie surowiec to w istocie gaz z Rosji. Dla Moskwy eksport gazu i ropy, oraz kilku innych surowców naturalnych ma kluczowe znaczenie dla budżetu. Nic więc dziwnego, że Kreml za prawie każdą cenę chce sobie zapewnić rynek zbytu. Stąd też budowa Nord Streamu i planowana budowa Nord Stream 2.

Po uruchomieniu drugiego z tych gazociągów, Rosja bezpośrednio do Niemiec będzie mogła kierować nawet ponad 100 mld m3 gazu rocznie. Nasi zachodni sąsiedzi staną się swoistego rodzaju centrum dla rosyjskiego surowca. Już teraz zresztą import rosyjskiego gazu do Niemiec rośnie. W ubiegłym roku było to ponad 40 mld m3, gdy jeszcze kilka lata temu mniej niż 30 mld m3.

Można pokusić się o stwierdzenie, że Rosjanie próbują postawić swego rodzaju gazową kurtynę na Łabie. Na wschód od niej kraje miałyby dostęp praktycznie wyłącznie do surowca z Rosji, choć płynąłby on np. z Niemiec.

Co to oznacza dla nas? Jedną z konsekwencji działań Rosji jest to, że gaz który płynie do Polski interkonektorami z Niemiec, wciąż będzie rosyjskim surowcem. A to dla nas jest złym rozwiązaniem. Należy bowiem pamiętać, że Kreml już kilkakrotnie wyraźnie dawał do zrozumienia, że gazu może używać jako broni. Tak zresztą Moskwa robiła w przypadku Kijowa. Chcąc wymusić na Ukrainie  spełnienie swoich żądań, Rosjanie zakręcali kurek. Przy okazji kilkakrotnie dostało się i nam.

Jednak dostawy LNG, a w przyszłości ewentualny gazociąg do Danii i dalej do Norwegii, całkowicie niweczą rosyjskie plany. Nasz kraj będzie mógł w całości importować surowiec ze źródeł innych niż rosyjskie.

KOMENTARZE (12)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


38 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 764 ofert w bazie

2 782 271 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP