Polska nadal nalega na zmianę ułożenia Gazociągu Północnego
PAP - 25-07-2010 10:25
Niemiecki minister transportu Peter Ramsauer przyjeżdża w najbliższy czwartek do Warszawy. Podczas tej wizyty strona polska chce m.in. przedstawić argumenty na rzecz zmian w planach ułożenia Gazociągu Północnego - twierdzą źródła dyplomatyczne w Berlinie.
Chodzi o wciąż nierozwiązany problem dotyczący odcinka planowanego gazociągu, na którym krzyżuje się on z północnym torem podejścia do portu w Świnoujściu. Polska uważa, że ułożenie rury przez
konsorcjum Nord Stream na głębokości 17,5 metra zablokuje rozwój portu, bo zapewnia bezpieczne wejście Świnoujścia jedynie statkom o zanurzeniu do 13,5 metra.
Tymczasem przyjęta niedawno przez Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście koncepcja rozwoju zakłada rozbudowę portu zewnętrznego w Świnoujściu, w tym budowę terminalu do obsługi gazowców LNG oraz modernizację północnego toru wodnego tak, by docelowo był dostępny dla statków o zanurzeniu do 14,5 m. By było to możliwe, Gazociąg Północny musiałby zostać położony na głębokości 18,5 metra bądź wkopany w dno morskie.
Prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście Jarosław Siergiej powiedział PAP, że w tym roku planowana jest aktualizacja strategii rozwoju spółki, w której szczegółowo opisane zostaną plany i harmonogram rozbudowy.
Dokumenty te mają być argumentem w sporze z konsorcjum Nord Stream. Inwestor stoi na stanowisku, że nie może wkopać gazociągu w dno morskie - ingerując tym samym w środowisko naturalne Bałtyku - na podstawie niesprecyzowanych i nieformalnych idei strony polskiej dotyczących rozbudowy portu.
"Poczuliśmy się wywołani do odpowiedzi tym stanowiskiem Nord Streamu, stąd nasza koncepcja rozwoju" - powiedział Siergiej. - Nie można nikomu ograniczać prawa do powiększania i polepszania swojej infrastruktury".
Prezes wyraził nadzieję, że sprawa ta będzie jednym z głównych tematów rozmów przedstawicieli polskiego rządu z niemieckim ministrem Ramsauerem, który przyjeżdża do Polski na zaproszenie ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka i ma również spotkać się z wicepremierem, ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem.
"Może to być ostatnia sposobność, by przekonać niemieckie władze do próby wpłynięcia na Nord Stream, aby od razu zakopał rurę na tym odcinku" - przyznają polscy dyplomaci.
Z kolei resort Ramsauera nie wyklucza, że temat Gazociągu Północnego pojawi się podczas rozmów, lecz wskazuje, iż kompetentne w tej kwestii jest przede wszystkim niemieckie ministerstwo gospodarki.
W odpowiedzi na polskie argumenty Niemcy powołują się na punkt 28. decyzji Federalnego Urzędu Żeglugi i Hydrografii (BSH) w Stralsundzie, który wydał pozwolenie na budowę Gazociągu Północnego na niemieckich wodach. W punkcie tym zastrzeżono możliwość uzupełnienia w późniejszym czasie decyzji dotyczącej ułożenia rur, np. ich pogłębienia, "by już teraz nie tworzyć nie dających się pokonać przeszkód w planach rozbudowy" portu w Świnoujściu.
Tymczasem przyjęta niedawno przez Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście koncepcja rozwoju zakłada rozbudowę portu zewnętrznego w Świnoujściu, w tym budowę terminalu do obsługi gazowców LNG oraz modernizację północnego toru wodnego tak, by docelowo był dostępny dla statków o zanurzeniu do 14,5 m. By było to możliwe, Gazociąg Północny musiałby zostać położony na głębokości 18,5 metra bądź wkopany w dno morskie.
Prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście Jarosław Siergiej powiedział PAP, że w tym roku planowana jest aktualizacja strategii rozwoju spółki, w której szczegółowo opisane zostaną plany i harmonogram rozbudowy.
Dokumenty te mają być argumentem w sporze z konsorcjum Nord Stream. Inwestor stoi na stanowisku, że nie może wkopać gazociągu w dno morskie - ingerując tym samym w środowisko naturalne Bałtyku - na podstawie niesprecyzowanych i nieformalnych idei strony polskiej dotyczących rozbudowy portu.
"Poczuliśmy się wywołani do odpowiedzi tym stanowiskiem Nord Streamu, stąd nasza koncepcja rozwoju" - powiedział Siergiej. - Nie można nikomu ograniczać prawa do powiększania i polepszania swojej infrastruktury".
Prezes wyraził nadzieję, że sprawa ta będzie jednym z głównych tematów rozmów przedstawicieli polskiego rządu z niemieckim ministrem Ramsauerem, który przyjeżdża do Polski na zaproszenie ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka i ma również spotkać się z wicepremierem, ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem.
"Może to być ostatnia sposobność, by przekonać niemieckie władze do próby wpłynięcia na Nord Stream, aby od razu zakopał rurę na tym odcinku" - przyznają polscy dyplomaci.
Z kolei resort Ramsauera nie wyklucza, że temat Gazociągu Północnego pojawi się podczas rozmów, lecz wskazuje, iż kompetentne w tej kwestii jest przede wszystkim niemieckie ministerstwo gospodarki.
W odpowiedzi na polskie argumenty Niemcy powołują się na punkt 28. decyzji Federalnego Urzędu Żeglugi i Hydrografii (BSH) w Stralsundzie, który wydał pozwolenie na budowę Gazociągu Północnego na niemieckich wodach. W punkcie tym zastrzeżono możliwość uzupełnienia w późniejszym czasie decyzji dotyczącej ułożenia rur, np. ich pogłębienia, "by już teraz nie tworzyć nie dających się pokonać przeszkód w planach rozbudowy" portu w Świnoujściu.
Czytaj więcej:
Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście
| Gazociąg Północny
Zobacz Także
- Gaz pozwoli zarobić Świnoujściu16-11-2011 13:12
- Polskie porty morskie opierają się kryzysowi14-11-2011 05:29
- Stutysięczniki z importowanym węglem lub rudą29-10-2011 17:31
- Chadam: jesienią podwyższenie kapitału własnego Polskiego LNG o ok. 400 mln zł13-10-2011 16:12
- Szef Gazpromu: Pierwszy gaz przez Nord Stream popłynie 8 listopada03-10-2011 12:35
- W South Streamie Niemcy, Włosi, Rosjanie i Francuzi16-09-2011 12:25
- Długi cień polityki nad branżą gazową09-09-2010 13:53
POLECAMY
KOMENTARZE (3)
-
26.07.2010 11:06lord
-
26.07.2010 07:45gugu
-
25.07.2010 11:19Emir










To jest tak jak krajem rządzi kler i PiS
Nigdy obcokrajowcy jak nie będą mieli doli to zawszye będą rzucać kłody pod nogi,Przykłak w zarządzie (...)