Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Polsko-ukraiński gazociąg, który kole w oczy Rosjan

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
15-03-2017 07:18 |  aktualizacja: 15-03-2017 12:54
Polsko-ukraiński gazociąg, który kole w oczy Rosjan

Rrozbudowa interkonektora w Hermanowicach byłaby uderzeniem w finanse Rosji i ciosem politycznym dla Moskwy.

Fot. Gaz-System

Jednym z polskich gazowych połączeń transgranicznych jest interkonektor z Ukrainą w Hermanowicach. Oba kraje chcą zwiększyć jego przepustowość. To już teraz wywołało falę krytyki ze strony Rosji. Planowana inwestycja z punktu widzenia Moskwy ma same wady.

Hermanowice, znajdująca się w województwie podkarpackim miejscowość liczy zaledwie 600 mieszkańców. Wieś ma XV-wieczne i co ciekawe niemieckie korzenie. Jednak na biznesowej mapie Hermanowice (położone zaledwie dwa kilometry od granicy z Ukrainą) są znane z tego, że to właśnie tu przebiega gazociąg łączący Polskę z Ukrainą. Obecnie jest nim głównie tłoczony gaz na Ukrainę. Już to z pewnością niezbyt podoba się Rosji. Rocznie nasz możliwy eksport tą droga to około 1,5 mld m3 surowca.
Jednak do roku 2020 połączenie gazowe w Hermanowicach ma zostać rozbudowane, tak aby potroić zdolności przesyłowe. W tym roku interkonektorem będzie można już przesłać 5 mld m3 „błękitnego paliwa”. I to właśnie budzi niezadowolenie Rosjan. W tej sprawie pojawiły się w rosyjskich mediach krytyczne uwagi. Według Moskwy budowa gazociągu nie ma głębszego sensu.

Dlaczego jednak gazowy interkonektor pomiędzy dwoma obcymi państwami budzi zdenerwowanie Rosjan? Bo ma on fundamentalne znaczenie i co więcej osłabia Rosję.

Należy pamiętać, że Moskwa mimo rozpadu ZSRR w znacznej mierze zachowała gospodarcze wpływy w innych poradzieckich republikach. Szczególnie silne były one w energetyce i branży paliwowej. Uprzywilejowana pozycja Rosji jako dostawcy energii, brak skomunikowania innych poradzieckich republik z konkurencyjnymi wobec Rosji dostawcami paliw, powodowały że kraje te w znacznej mierze były od Moskwy uzależnione. Zresztą rosyjska doktryna zakładała możliwość traktowania dostaw surowców jako narzędzia wojny. Moskwa korzystała z tego wymuszając korzystne dla siebie rozwiązania, np. zawyżając ceny paliw. Sam Kijów boleśnie się o tym przekonał.

Nic więc dziwnego, że plany rozbudowy interkonektora w Hermanowicach  Rosjanom się bardzo nie podobają.

Przepustowość 5 mld m3 ma bowiem duże znaczenie. Obecnie Ukraina musi importować około połowy potrzebnego w kraju gazu, czyli ok 13-16 mld m3. Robi to kupując gaz na zachodzie naszego kontynentu. W części jest to faktycznie gaz rosyjski. Poprzez połączenie z Polską mogłaby kupować gaz z całkiem innych źródeł. A to byłoby już uderzeniem w finanse Rosji. Budżet tego państwa opiera się bowiem głównie na sprzedaży różnorakich kopalin. Starty finansowe byłyby spore. Jednak co również ważne, władza w Kijowie mogłaby odnotować rozbudowę interkonektora jako sukces polityczny.

Dariusz Malinowski
Podobał się artykuł? Podziel się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


36 671 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 269 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP