Prezydent: umowa gazowa z Rosją "wysoce dyskusyjna"
PAP - 12-11-2009 04:10
Prezydent Lech Kaczyński nazwał "wysoce dyskusyjnymi" rozwiązania zawarte w długoterminowej umowie gazowej, którą Polska negocjuje z Rosją. Zdaniem prezydenta kontrakt ten utrudni budowę gazoportu.
Chodzi o porozumienie z Gazpromem w sprawie zwiększenia dostaw gazu z Rosji do 10,2 mld m sześc. rocznie, a także przedłużenia istniejącego kontraktu do 2037 r.
"Widzę tutaj rozwiązania, które bym określił jako wysoce dyskusyjne, bo one przede wszystkim czynią budowę gazoportu jakby mniej zasadną ekonomicznie" - uważa L. Kaczyński.
Prezydent podkreślił, że gazoport należy budować "całkowicie niezależnie od uzasadnień ekonomicznych". "Trzeba sobie powiedzieć, że jeżeli dzisiaj będziemy budowali system dostaw gazu do Polski, w ramach którego gazoport jest w istocie zbędny, to nacisk, żeby tego nie czynić będzie bardzo duży, szczególnie w niełatwej sytuacji ekonomicznej" - podkreślił prezydent w wywiadzie dla Polsatu.
L. Kaczyński zaznaczył, że umowa z Gazpromem ma być zawarta aż na 28 lat, a poziom dostaw z Rosji w połączeniu z krajowym wydobyciem pokryje 100 proc. polskiego zapotrzebowania. "To wszystko napawa mnie głębokim niepokojem" - dodał.
W czwartek szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak zapowiedział, że prezydent L. Kaczyński zwróci się do strony rządowej o przedstawienie - przed zawarciem kontraktu z Rosją o zwiększeniu dostaw gazu do Polski - szczegółowych informacji dotyczących tego porozumienia.
W piątek wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak oświadczył, że jeśli jest taka potrzeba, może poinformować prezydenta Lecha Kaczyńskiego o szczegółach długoterminowej umowy gazowej z Rosją. Zaznaczył, że w umowie nie ma żadnych tajemnic i wszystko zostało podane do publicznej wiadomości.
Polska od ubiegłego roku negocjowała z Rosjanami dodatkowe dostawy gazu do Polski od 2010 r. w związku z wygaśnięciem kontraktu z rosyjsko-ukraińskim RosUkrEnergo, który dostarczał do Polski 2,3 mld m sześc. gazu rocznie. PGNiG poinformowało niedawno, że porozumiało się z Gazpromem w sprawie zwiększenia łącznych dostaw z Rosji do 10,2 mld m sześc. rocznie, a także przedłużenia istniejącego kontraktu do 2037 roku. Ustalenia spółek muszą jeszcze parafować rządy Polski i Rosji.
"Widzę tutaj rozwiązania, które bym określił jako wysoce dyskusyjne, bo one przede wszystkim czynią budowę gazoportu jakby mniej zasadną ekonomicznie" - uważa L. Kaczyński.
Prezydent podkreślił, że gazoport należy budować "całkowicie niezależnie od uzasadnień ekonomicznych". "Trzeba sobie powiedzieć, że jeżeli dzisiaj będziemy budowali system dostaw gazu do Polski, w ramach którego gazoport jest w istocie zbędny, to nacisk, żeby tego nie czynić będzie bardzo duży, szczególnie w niełatwej sytuacji ekonomicznej" - podkreślił prezydent w wywiadzie dla Polsatu.
L. Kaczyński zaznaczył, że umowa z Gazpromem ma być zawarta aż na 28 lat, a poziom dostaw z Rosji w połączeniu z krajowym wydobyciem pokryje 100 proc. polskiego zapotrzebowania. "To wszystko napawa mnie głębokim niepokojem" - dodał.
W czwartek szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak zapowiedział, że prezydent L. Kaczyński zwróci się do strony rządowej o przedstawienie - przed zawarciem kontraktu z Rosją o zwiększeniu dostaw gazu do Polski - szczegółowych informacji dotyczących tego porozumienia.
W piątek wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak oświadczył, że jeśli jest taka potrzeba, może poinformować prezydenta Lecha Kaczyńskiego o szczegółach długoterminowej umowy gazowej z Rosją. Zaznaczył, że w umowie nie ma żadnych tajemnic i wszystko zostało podane do publicznej wiadomości.
Polska od ubiegłego roku negocjowała z Rosjanami dodatkowe dostawy gazu do Polski od 2010 r. w związku z wygaśnięciem kontraktu z rosyjsko-ukraińskim RosUkrEnergo, który dostarczał do Polski 2,3 mld m sześc. gazu rocznie. PGNiG poinformowało niedawno, że porozumiało się z Gazpromem w sprawie zwiększenia łącznych dostaw z Rosji do 10,2 mld m sześc. rocznie, a także przedłużenia istniejącego kontraktu do 2037 roku. Ustalenia spółek muszą jeszcze parafować rządy Polski i Rosji.
Czytaj więcej:
terminal LNG
| Kaczyński Lech
Zobacz Także
- Do piątku konsultacje dot. pełnomocnika ds. wydobycia węglowodorów01-02-2012 17:11
- Nie ma chętnych na gaz z terminalu w Świnoujściu01-02-2012 06:09
- Na razie gaz z terminala LNG tylko dla PGNiG31-01-2012 17:24
- Litwa wybrała wykonawcę terminalu LNG25-01-2012 11:16
- Police badają gaz z terminalu w Świnoujściu20-01-2012 10:50
- Trzeba się przygotować do budowy terminala LNG skraplającego gaz20-01-2012 05:32
- Zanim uwolnią gazowy rynek16-09-2011 10:03
- Gazowy szlak jedwabny, czyli co przyniesie korytarz Północ-Południe13-05-2011 11:04
- Terminal LNG to nowa jakość w bezpieczeństwie energetycznym22-04-2011 08:31
- W energetyce czas na gaz 16-03-2011 10:29
- Gazoport - bezcenna możliwość wyboru09-09-2010 14:33
- Świnoujście zerka na Sines09-09-2010 14:20
POLECAMY
KOMENTARZE (11)
-
16.11.2009 09:59B.SZ
-
12.11.2009 18:34Prezydent zna się podobno na prawie pracy. Nie na gazie. Po co zajmuje głos?. Po co ? Chyba tylko po to, aby dla celów partii PIS pogorszyć pozycję polskich negocjatorów. WIAT PARTYJNIACTWO. TO JEDYNE CO NAM WYCHODZI NA 150%. PYTAM: GDZIE W TYM JES
-
12.11.2009 15:51jan.g











do jan.g
strona dla psychiatrów amatorów jest zupełnie gdzie indziej.