Rosja odrzuca ewentualność połączenia South Stream z Nabucco
PAP - 15-03-2010 12:55
Rosja zdecydowanie odrzuciła w poniedziałek ewentualność częściowego połączenia konkurencyjnych gazociągów Nabucco i South Stream, promowaną przez dyrektora generalnego włoskiego koncernu ENI w celu redukcji kosztów obu projektów.
"W ogóle o tym nie rozmawiamy - oświadczył rosyjski minister energetyki Siergiej Szmatko, którego cytują rosyjskie agencje. - Dla europejskich konsumentów im więcej gazu, tym lepiej".
South Stream, realizowany przez Gazprom i ENI, ma połączyć Rosję z Bułgarią, biegnąc po dnie Morza Czarnego z ominięciem Ukrainy. W Bułgarii ma się podzielić na dwie nitki - północno-zachodnią do Austrii i Słowenii przez Serbię i Węgry oraz południową m.in. do Włoch przez Grecję.
Popierany przez Unię Europejską projekt Nabucco ma dostarczać gaz z rejonu Morza Kaspijskiego do Europy z ominięciem Rosji, aby zmniejszyć europejską zależność od gazu rosyjskiego.
Podczas sobotniej konferencji w Houston (USA) dyrektor generalny ENI Paolo Scaroni podkreślił, że te dwa projekty wymagają "ogromnych inwestycji".
"Gdyby wszyscy partnerzy postanowili połączyć te dwa gazociągi na pewnym odcinku, moglibyśmy obniżyć wysokość inwestycji i koszty operacyjne oraz zwiększyć globalny zwrot" z inwestycji - oznajmił.
Tygodnik "Newsweek" napisał w swym rosyjskim wydaniu, że uwagi Scaroniego bardzo zirytowały Gazprom. Źródło w rosyjskim koncernie, zastrzegające sobie anonimowość, wspomniało nawet o "zdradzie".
"ENI było dotąd partnerem Gazpromu w South Stream i jedynym prawdziwym sojusznikiem w walce z Nabucco" - pisze gazeta.
South Stream, realizowany przez Gazprom i ENI, ma połączyć Rosję z Bułgarią, biegnąc po dnie Morza Czarnego z ominięciem Ukrainy. W Bułgarii ma się podzielić na dwie nitki - północno-zachodnią do Austrii i Słowenii przez Serbię i Węgry oraz południową m.in. do Włoch przez Grecję.
Popierany przez Unię Europejską projekt Nabucco ma dostarczać gaz z rejonu Morza Kaspijskiego do Europy z ominięciem Rosji, aby zmniejszyć europejską zależność od gazu rosyjskiego.
Podczas sobotniej konferencji w Houston (USA) dyrektor generalny ENI Paolo Scaroni podkreślił, że te dwa projekty wymagają "ogromnych inwestycji".
"Gdyby wszyscy partnerzy postanowili połączyć te dwa gazociągi na pewnym odcinku, moglibyśmy obniżyć wysokość inwestycji i koszty operacyjne oraz zwiększyć globalny zwrot" z inwestycji - oznajmił.
Tygodnik "Newsweek" napisał w swym rosyjskim wydaniu, że uwagi Scaroniego bardzo zirytowały Gazprom. Źródło w rosyjskim koncernie, zastrzegające sobie anonimowość, wspomniało nawet o "zdradzie".
"ENI było dotąd partnerem Gazpromu w South Stream i jedynym prawdziwym sojusznikiem w walce z Nabucco" - pisze gazeta.
Czytaj więcej:
South Stream
| Nabucco
| gazociągi
| Rosja
| Eni
Zobacz Także
- Połączenie gazowe z Litwą warte ponad dwa miliardy złotych10-02-2012 10:24
- Polscy europosłowie pytają o rosyjski gaz08-02-2012 14:23
- Krytyczna sytuacja z gazem we Włoszech06-02-2012 17:44
- Wybuch na trasie gazociągu łączącego Egipt i Izrael05-02-2012 09:49
- Energetyka w przyszłej strategii rozwoju kraju do 2030 r.31-01-2012 14:33
- Jakie strategiczne inwestycje gazowe w naszej części Europy?30-01-2012 18:01
- Nagi metal to za mało - dystrybutorzy chcą przetwarzać15-06-2011 09:26
- Prezydencję czas zacząć14-06-2011 11:09
- Gazowy szlak jedwabny, czyli co przyniesie korytarz Północ-Południe13-05-2011 11:04
- Globalna gospodarka w obliczu katastrof13-04-2011 15:14
- Inwestuj w gaz, kto może 09-09-2010 13:56
- Polska, Rosja - początek drogi09-06-2010 11:04
POLECAMY
KOMENTARZE (1)
-
15.03.2010 13:08wogu










Włosi są wymownym przykładem
jednolitej polityki i solidarności energetycznej Unii, zapisanej zaledwie trzy lata temu w Europejskiej polityce (...)