Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Skroplony gaz ziemny (LNG)

Drugi gazoport, ale po co?

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
27-03-2017 12:23
Drugi gazoport, ale po co?
Fot. Shutterstock

Zapowiedź budowy drugiego gazoportu w Zatoce Gdańskiej pojawiła się już w expose premier Beaty Szydło. Teraz Gaz-System zdecydował o wyborze wykonawcy studium wykonalności obiektu. Coraz częściej jednak mówi się o tym, że projekt ten pozostanie jedynie na papierze.

Gaz-System zakończył właśnie postępowanie na wybór wykonawcy studium wykonalności terminalu wraz z pracami przygotowawczymi. Do końca roku poznamy jego wyniki. Czytaj więcej: Drugi gazoport o krok bliżej

Chodzi o terminal FSRU. To skrót od floating storage regasification unit. W praktyce więc na kadłubie wielkości sporego tankowca znajdują się zbiorniki na ciekły gaz i stacja do regazyfikacji surowca. Taki gazoport jest mobilny i można go przeholowywać z miejsca na miejsce. Takie rozwiązanie przyjęto w przypadku litewskiego gazoportu w Kłajpedzie.

Zaletą FSRU jest szybszy czas budowy, możliwość odsprzedaży niepotrzebnego obiektu i niższy koszt. Jednak ze względu na specyfikę obiektu, ma on mniejsze zdolności regazyfikacyjne i jest droższy w eksploatacji od gazoportu wybudowanego na brzegu morza. Reasumując, jeżeli terminala LNG potrzebujemy na kilka dekad, ekonomia przemawia za obiektem na lądzie.

Trzeba jednak zaznaczyć, że w przypadku FSRU dla Zatoki Gdańskiej mówimy jednak o sporej jednostce mającej możliwość przyjmowania rocznie od 4,1 m3 do nawet do 8,2 mld m3.

Skąd jednak pomysł na budowę obiektu? Należy pamiętać, że już wcześniej rozważano budowę gazoportu w rejonie Trójmiasta ostatecznie zdecydowano się wybudować go na Wolinie.

Zaletą FSRU w rejonie Trójmiasta byłoby to, że gaz trafiałby w inny region Polski, pozwalałoby to lepiej zarządzać strumieniami gazu.

Jednak to, czy w ogóle inwestycja powstanie, może zależeć od innego projektu - połączenia gazowego do Norwegii. Jeżeli rura ta powstanie, wówczas na rynek Polski będzie mogło trafić nawet 10 mld m3 gazu. Obecnie w sprawie połączenia gazowego ze Skandynawią prowadzone są rozmowy, a projekt traktowany jest przez rząd priorytetowo. Wiele wskazuje, że Baltic Pipe powstanie.

Ryzyko fiaska, choć znikome, jednak istnieje i wówczas potrzebny może być plan „B”. Takim rezerwowym planem wydaje się właśnie FSRU w rejonie Trójmiasta. Stąd też potrzeba posiadania studium wykonalności.

Obecnie szanse na równoczesną realizację obu projektów - drugiego gazoportu i Baltic Pipe - przy jednoczesnej planowanej rozbudowie gazoportu w Świnoujściu, wydają się być jednak znikome. Realizacja wszystkich tych inwestycji oznaczałaby, że na północy kraju do polskiej sieci gazowej można byłoby wprowadzić nawet 22-25 mld m3. Pozostaje pytanie, czy to faktycznie potrzebne?

Dariusz Malinowski
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (16)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 024 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP