Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

South Stream może stać się ofiarą sankcji wobec Rosji

Autor: PAP
12-04-2014 15:28

Szef bułgarskiego resortu energetyki Dragomir Stojnew nie wykluczył, że gazociąg South Stream "może stać się ofiarą pogorszenia stosunków między Rosją a UE". Wskazał, że gdyby do tego doszło, straciłyby na tym państwa Europy Południowo-Wschodniej i Środkowej.

Stojnew podkreślił, że UE powinna liczyć się ze stanowiskiem krajów, przez które gazociąg ma prowadzić.
W wywiadzie dla telewizji publicznej w piątek wieczorem minister podkreślił, że na bezpieczeństwo dostaw i zyski z gazociągu South Stream liczą, oprócz Bułgarii, także Austria, Węgry, Słowenia i Włochy. Jego zdaniem unijny komisarz ds. energii Guenther Oettinger (który zapowiedział zamrożenie rozmów z Rosją na temat gazociągu) powinien uwzględniać stanowisko państw unijnych związanych z projektem.

"Jeżeli dążenie do sankcji jest tak znaczne, niech wstrzymają dostawy idące przez Nord Stream" - powiedział Stojnew. Dodał, że w tej dziedzinie powinna obowiązywać solidarność. Tak samo jak istnieje Nord Stream, powinien istnieć i South Stream - mówił. Minister wskazał, że na terytorium Bułgarii gazociąg ma prowadzić przez najbiedniejszy region unijny, którego mieszkańcy liczą na ponad 5 tys. miejsc pracy, a kraj pragnie bezpieczeństwa dostaw gazu, które jest obecnie zagrożone w związku z kryzysem ukraińskim.

Minister przypomniał "koszmar z 2009 r.", kiedy Bułgaria była pozbawiona przez kilka tygodni dostaw gazu, co spowodowało straty dla jej gospodarki w wysokości 250 mln euro. "Żadnego odszkodowania za te straty nie otrzymaliśmy" - dodał.

Stojnew zapewnił, że Bułgaria podpisała z Rosją porozumienia gwarantujące, że na całym bułgarskim terytorium będzie zapewniony dostęp stron trzecich do rury, czyli że wymagania trzeciego unijnego pakietu energetycznego zostaną spełnione. Odcinek morski został wyłączony z tego pakietu, ponieważ nie tylko teoretycznie, lecz i praktycznie dostęp do rury pod wodą jest niemożliwy. Taki sam jest status innych gazociągów w UE, w tym gazociągu Nord Stream - podkreślił.

Liczący 3600 km South Stream to wspólny projekt rosyjskiego Gazpromu i włoskiej firmy ENI, który ma zapewnić dostawy rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej z pominięciem Ukrainy. Ma prowadzić z Rosji przez Morze Czarne do Bułgarii, a następnie do Serbii, na Węgry, do Austrii i Słowenii.

Bułgaria, która otrzymuje około 85 proc. gazu z Rosji przez Ukrainę, po gazociągu South Stream obiecuje sobie dywersyfikację szlaków dostaw.

W 2012 r. wprowadzono w Bułgarii moratorium na poszukiwania gazu łupkowego i kraj nie rozważa możliwości jego zniesienia. Przystąpiono natomiast do poszukiwań gazu pod dnem Morza Czarnego.
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 343 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP