Stanowisko Gazpromu w sprawie umowy z Polską
PAP - 07-09-2010 11:50
Rosja nie jest członkiem Unii Europejskiej i nie ma obowiązku dostosowywania swoich dwustronnych relacji w sferze energetycznej do prawa UE - cytuje we wtorek dziennik "Kommiersant" źródło w Gazprom Eksporcie, spółce Gazpromu odpowiadającej za eksport gazu.
W ten sposób rozmówca tej związanej z Gazpromem gazety odniósł się do zastrzeżeń Komisji Europejskiej (KE) do polsko-rosyjskiej umowy gazowej.
Źródło "Kommiersanta" podkreśliło, że gazociąg Jamał-Europa został zbudowany przed przyjęciem przez UE trzeciego pakietu energetycznego, dot. liberalizacji rynku gazu i energii elektrycznej, i powinien być wyłączony spod jego rygorów z zachowaniem monopolu Gazpromu na przesył surowca.
"Gazprom był głównym inwestorem tego projektu, pożyczkobiorcą środków na jego budowę i przez swoje udziały w EuRoPol Gazie jest współwłaścicielem rury. Nam nie jest obojętna perspektywa konfiskacji własności i utraty korzyści z projektu" - przytacza rosyjski dziennik słowa swojego rozmówcy.
"Kommiersant" informuje, że "według źródła znającego stanowisko Gazpromu, główny problem polega nie tyle na dopuszczeniu do gazociągu stron trzecich, ile na wysokości opłat za tranzyt gazu". Gazeta wyjaśnia, że rosyjski monopolista obawia się, iż po przejęciu zarządu nad rurą jamalską polski Gaz-System podniesie Gazpromowi taryfy za przesył paliwa, a wypracowany zysk przeznaczy na polskie projekty gazowe.
Czasopismo zauważa, że "głównym instrumentem nacisku Gazpromu na Polskę są dodatkowe dostawy gazu w okresie zimowym, jednak w tym roku Warszawa przygotowała się na ewentualność problemów". "Polskie media podają, że PGNiG i niemiecki E.On Ruhrgas podpisały w tych dniach kontrakt na dostawy od 1 października do 3 mld m sześc. rosyjskiego surowca do Polski" - wyjaśnia dziennik.
KE ma zastrzeżenia do polskiej umowy gazowej z Rosją, w tym zasad ustalania taryfy za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę i zarządzania gazociągiem, który go transportuje. Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dot. zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 r. Jego projekt sporządzono po tym, gdy na początku 2009 r. surowiec przestał do Polski dostarczać rosyjsko-ukraiński pośrednik RosUkrEnergo (RUE).
Uwagi KE do polsko-rosyjskiej umowy gazowej dotyczą przede wszystkim braku poszanowania unijnej zasady rozdziału właścicielskiego w zakresie produkcji i przesyłu energii, faktycznej niezależności operatora gazociągu jamalskiego i dostępu do niego stron trzecich, zainteresowanych przesyłem gazu.
Chodzi o tzw. zasadę TPA (Third Party Access), zgodnie z którą operator gazociągu tranzytowego, w tym przypadku gazociągu jamalskiego, powinien być niezależny i gwarantować uczestnikom rynku dostęp do infrastruktury przesyłowej.
Źródło "Kommiersanta" podkreśliło, że gazociąg Jamał-Europa został zbudowany przed przyjęciem przez UE trzeciego pakietu energetycznego, dot. liberalizacji rynku gazu i energii elektrycznej, i powinien być wyłączony spod jego rygorów z zachowaniem monopolu Gazpromu na przesył surowca.
"Gazprom był głównym inwestorem tego projektu, pożyczkobiorcą środków na jego budowę i przez swoje udziały w EuRoPol Gazie jest współwłaścicielem rury. Nam nie jest obojętna perspektywa konfiskacji własności i utraty korzyści z projektu" - przytacza rosyjski dziennik słowa swojego rozmówcy.
"Kommiersant" informuje, że "według źródła znającego stanowisko Gazpromu, główny problem polega nie tyle na dopuszczeniu do gazociągu stron trzecich, ile na wysokości opłat za tranzyt gazu". Gazeta wyjaśnia, że rosyjski monopolista obawia się, iż po przejęciu zarządu nad rurą jamalską polski Gaz-System podniesie Gazpromowi taryfy za przesył paliwa, a wypracowany zysk przeznaczy na polskie projekty gazowe.
Czasopismo zauważa, że "głównym instrumentem nacisku Gazpromu na Polskę są dodatkowe dostawy gazu w okresie zimowym, jednak w tym roku Warszawa przygotowała się na ewentualność problemów". "Polskie media podają, że PGNiG i niemiecki E.On Ruhrgas podpisały w tych dniach kontrakt na dostawy od 1 października do 3 mld m sześc. rosyjskiego surowca do Polski" - wyjaśnia dziennik.
KE ma zastrzeżenia do polskiej umowy gazowej z Rosją, w tym zasad ustalania taryfy za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę i zarządzania gazociągiem, który go transportuje. Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dot. zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 r. Jego projekt sporządzono po tym, gdy na początku 2009 r. surowiec przestał do Polski dostarczać rosyjsko-ukraiński pośrednik RosUkrEnergo (RUE).
Uwagi KE do polsko-rosyjskiej umowy gazowej dotyczą przede wszystkim braku poszanowania unijnej zasady rozdziału właścicielskiego w zakresie produkcji i przesyłu energii, faktycznej niezależności operatora gazociągu jamalskiego i dostępu do niego stron trzecich, zainteresowanych przesyłem gazu.
Chodzi o tzw. zasadę TPA (Third Party Access), zgodnie z którą operator gazociągu tranzytowego, w tym przypadku gazociągu jamalskiego, powinien być niezależny i gwarantować uczestnikom rynku dostęp do infrastruktury przesyłowej.
Czytaj więcej:
Gazprom
| gazociąg jamalski
| EuRoPol Gaz
| bezpieczeństwo energetyczne
Zobacz Także
- Gazprom i Litwa stworzą listę spornych kwestii07-02-2012 18:55
- Tańszy gaz dla Ukrainy06-02-2012 18:52
- Krytyczna sytuacja z gazem we Włoszech06-02-2012 17:44
- KE: dostawy gazu do UE wracają do normy 06-02-2012 15:34
- Ukraina po raz kolejny proponuje Rosji pomoc w sprawie gazu 06-02-2012 14:46
- Naftohaz chce pomóc Gazpromowi w uzupełnieniu dostaw gazu dla UE03-02-2012 19:53
- Atomowe obawy22-04-2011 09:30
- Kraj wielu źródeł energii09-09-2010 14:34
- Zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego społeczeństwa informacyjnego16-12-2009 13:16
- Polityka energetyczna Rosji20-06-2009 17:55
- Aleksander Gudzowaty: Na celowniku służb 21-09-2008 12:32
- Gaz: permanentna podwyżka15-05-2008 11:05
POLECAMY
KOMENTARZE (3)
-
08.09.2010 18:06Halla
-
08.09.2010 16:05andrzej
-
07.09.2010 12:47morpheuss











Rząd zapłaci za opieszałość?!
W jakiej rzeczywistości Ty żyjesz?! już GW, TVN i TVN24 zadbają, by rządowi włos z ryżej głowy nie spadł. Oni wszystko (...)