Steinhoff: Polska ma zawrzeć umowę gazową zgodnie z regułami UE
PAP - 03-09-2010 19:01
Polska to pierwszy kraj, który ma zawrzeć umowę gazową zgodnie z przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa energetycznego UE - powiedział PAP b. wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff. Domagaliśmy się w UE, by takie zasady wprowadzić - przypomniał.
Eksperci nie są zgodni, czy Polska powinna podpisać umowę na dostawy gazu z Rosji w obecnym kształcie. W ich ocenie, prowadzenie jesienią sporu z KE, czy umowa jest zgodna z unijnym prawem, osłabia
naszą pozycję w kontaktach z Rosją. B. prezes PGNiG Andrzej Lipko powiedział, że dostawy gazu z obecnego kontraktu gazowego skończą się 20 października. Taki termin podawał też pod koniec lipca w
rozmowie z PAP dyrektor departamentu ropy i gazu w MG Maciej Kaliski.
W poniedziałek wicepremier minister gospodarki Waldemar Pawlak i wiceminister spraw zagranicznych Mikołaj Dowgielewicz udadzą się do Brukseli, by rozmawiać w Komisji Europejskiej na temat umowy gazowej z Rosją. Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dotyczący zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku. Aneks do porozumienia z 1993 roku, choć wynegocjowany, nie został jeszcze podpisany.
Wiceminister Dowgielewicz w rozmowie z PAP zaznaczył, że przed wyjazdem do Brukseli nie będzie udzielał żadnych informacji dotyczących tego spotkania i umowy gazowej. Również Zbigniew Kajdanowski z biura prasowego ministerstwa gospodarki poinformował, że resort nie będzie zabierał głosu w sprawie umowy gazowej.
Rzecznik Komisji Europejskiej Joe Hennon nie chciał uprzedzać wyników poniedziałkowego spotkania. "Jesteśmy w regularnym kontakcie z polskimi władzami i spotkanie jest kolejnym w tej sprawie, tym razem na szczeblu wicepremiera i komisarza" - powiedział PAP. Przypomniał, że zastrzeżenia KE do polsko-rosyjskiej umowy gazowej dotyczą przede wszystkim braku poszanowania unijnej zasady rozdziału właścicielskiego w zakresie produkcji i przesyłu energii, faktycznej niezależności operatora gazociągu jamalskiego oraz dostępu do niego stron trzecich, zainteresowanych przesyłem gazu.
Zgodnie z unijnymi dyrektywami, operator gazociągu tranzytowego, w tym przypadku gazociągu jamalskiego, powinien być niezależny i gwarantować uczestnikom rynku dostęp do infrastruktury przesyłowej. Jest to tzw. zasada TPA (Third Party Access).
Zgodnie z projektem umowy, operatorem gazociągu jamalskiego na polskim odcinku ma zostać należący do Skarbu Państwa Gaz-System. KE chce się upewnić, że decydującej roli nie będzie odgrywała pełniąca obecnie funkcję operatora, należąca głównie do PGNiG i Gazpromu, spółka EuRoPolGaz. KE otworzyła postępowanie wobec Polski za naruszenie unijnych przepisów dotyczących konkurencji na rynku gazu, upominając Polskę za brak dostępu do gazociągu jamalskiego dla stron trzecich oraz niezależnego operatora. Wezwała też do umożliwienia przepływu gazu w dwie strony tak, by dało się transportować surowiec z Niemiec do Polski.
W poniedziałek wicepremier minister gospodarki Waldemar Pawlak i wiceminister spraw zagranicznych Mikołaj Dowgielewicz udadzą się do Brukseli, by rozmawiać w Komisji Europejskiej na temat umowy gazowej z Rosją. Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dotyczący zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku. Aneks do porozumienia z 1993 roku, choć wynegocjowany, nie został jeszcze podpisany.
Wiceminister Dowgielewicz w rozmowie z PAP zaznaczył, że przed wyjazdem do Brukseli nie będzie udzielał żadnych informacji dotyczących tego spotkania i umowy gazowej. Również Zbigniew Kajdanowski z biura prasowego ministerstwa gospodarki poinformował, że resort nie będzie zabierał głosu w sprawie umowy gazowej.
Rzecznik Komisji Europejskiej Joe Hennon nie chciał uprzedzać wyników poniedziałkowego spotkania. "Jesteśmy w regularnym kontakcie z polskimi władzami i spotkanie jest kolejnym w tej sprawie, tym razem na szczeblu wicepremiera i komisarza" - powiedział PAP. Przypomniał, że zastrzeżenia KE do polsko-rosyjskiej umowy gazowej dotyczą przede wszystkim braku poszanowania unijnej zasady rozdziału właścicielskiego w zakresie produkcji i przesyłu energii, faktycznej niezależności operatora gazociągu jamalskiego oraz dostępu do niego stron trzecich, zainteresowanych przesyłem gazu.
Zgodnie z unijnymi dyrektywami, operator gazociągu tranzytowego, w tym przypadku gazociągu jamalskiego, powinien być niezależny i gwarantować uczestnikom rynku dostęp do infrastruktury przesyłowej. Jest to tzw. zasada TPA (Third Party Access).
Zgodnie z projektem umowy, operatorem gazociągu jamalskiego na polskim odcinku ma zostać należący do Skarbu Państwa Gaz-System. KE chce się upewnić, że decydującej roli nie będzie odgrywała pełniąca obecnie funkcję operatora, należąca głównie do PGNiG i Gazpromu, spółka EuRoPolGaz. KE otworzyła postępowanie wobec Polski za naruszenie unijnych przepisów dotyczących konkurencji na rynku gazu, upominając Polskę za brak dostępu do gazociągu jamalskiego dla stron trzecich oraz niezależnego operatora. Wezwała też do umożliwienia przepływu gazu w dwie strony tak, by dało się transportować surowiec z Niemiec do Polski.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- Następna strona
Czytaj więcej:
Steinhoff Janusz
| dostawy gazu
| bezpieczeństwo energetyczne
| Jamał
Zobacz Także
- J. Steinhoff: górnictwo potrzebuje inwestycji i prywatyzacji10-02-2012 08:49
- Gospodarka: horyzont 2012 i dalej09-02-2012 10:55
- W ZA Puławy ostatni taki sezon z gazem "na styk"08-02-2012 14:35
- Polscy europosłowie pytają o rosyjski gaz08-02-2012 14:23
- Zima osusza magazyny gazu08-02-2012 12:51
- Gazprom i Litwa stworzą listę spornych kwestii07-02-2012 18:55
- Zanim uwolnią gazowy rynek16-09-2011 10:03
- Energetyka - nowy, wielki odbiorca gazu09-09-2011 12:30
- Gazowy szlak jedwabny, czyli co przyniesie korytarz Północ-Południe13-05-2011 11:04
- Atomowe obawy22-04-2011 09:30
- Terminal LNG to nowa jakość w bezpieczeństwie energetycznym22-04-2011 08:31
- W energetyce czas na gaz 16-03-2011 10:29
POLECAMY
KOMENTARZE (1)
-
05.09.2010 21:39Mateusz










eurokołchoz
Unia niech sie odp....... od naszej umowy. Jakos nikt nas nie slucha przy Nordstream a my mamy byc "solidarni" z eurokołchozem!!!! UE (...)