Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

To już koniec panowania rosyjskiego gazu w Europie?

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
24-03-2015 11:25
To już koniec panowania rosyjskiego gazu w Europie?
Fot. PTWP

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka – to przysłowie doskonale oddaje sytuację rosyjskiego gazu w Unii Europejskiej. Po tym jak Kreml próbował szantażować Unię dostawami gazu i wymuszał wysokie ceny, rosyjski gaz znalazł się w odwrocie i to nie tylko na Ukrainie. Okazało się, że rosyjski szantaż ma słabe podstawy.

Ostatnie tygodnie to pasmo fatalnych informacji dla Rosji i Gazpromu. Mści się ich dotychczasowa polityka. Okazało się bowiem, że bez rosyjskiego gazu można żyć. Co więcej są chętni by go zastąpić.
Cios pierwszy: Rosja traci największy rynek

Zapowiedź Ukrainy, że od pierwszego kwietnia nie będzie już kupowała gazu w Rosji jest dla Moskwy bardzo złą informacją. Jeszcze kilka lat temu to Ukraina była bowiem największym na świecie importerem rosyjskiego gazu. Rocznie kupowała grubo ponad 35 mld m3 gazu. W ubiegłym roku mniej niż połowę tej ilości. W tym może to być dużo mniej.

Co ciekawe, Ukraina nadal będzie wykorzystywała w swoich ciepłowniach i zakładach rosyjski gaz, tyle że kupowany od zachodnich pośredników. Jest paradoksem, że Kijów taniej kupuje gaz od pośredników, niż od bezpośredniego producenta. Jak to możliwe? Od wielu lat Moskwa zawyżała ceny surowca dla Ukrainy. Było to podyktowane wyłącznie względami politycznymi. Jednak okupacja przez Rosję Krymu, udział Rosjan w walkach na wschodzie Ukrainy spowodowały, że Kijów ostatecznie postanowił zerwać z gazową zależnością od Rosji. Okazało się, że taniej kupi gaz w Niemczech, Czechach i na Słowacji. Dzięki wykorzystaniu rewersu roczne oszczędności idą minimum w setki milionów dolarów.

Cios drugi: gazociągi z problemami

Odejście tak dużego odbiorcy gazu jakim jest Ukraina to nie jedyny problem Rosji. Równie ważnym, a w dłuższej perspektywie nawet ważniejszym są kłopoty z gazociągami. To one zapewniają bowiem najtańszy transport gazu. Są niczym krwioobieg, ich kontrolowanie pozwalają na wpływanie, gdzie gaz i w jakiej ilości trafi.

Jednak Unia Europejska broni się przed możliwością takiego dyktatu. Stąd tzw. III pakiet regulacyjny. W praktyce więc żaden z producentów gazu nie może sterować jego przesyłem.

Rosjanie od początku protestowali przeciwko takim rozwiązaniom. Gdy okazało się, że Unia nie zgodzi się na propozycje Moskwy stało się to m.in. pretekstem zarzucenia planów budowy South Streamu. Bowiem z punktu widzenia Moskwy brak kontroli nad tym gazociągiem oznaczał, że Kreml nie będzie mógł bezpośrednio wpływać na kraje czerpiące gaz z tej rury. A precyzyjniej mógłby wpływać na wszystkie jednocześnie, a nie wybierać sobie tylko pojedyncze cele. W końcu to nie Moskwa decydowałaby o tym ile i komu gaz dostarczyć, a komu nie.

KOMENTARZE (20)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP