Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Turcja delikatnie szantażuje ws. gazu

Autor: Gazeta Wyborcza
21-01-2009 07:39

Chcecie energetycznej niezależności? Pokochajcie Turcję. Szef tureckiego rządu Recep Tayyip Erdogan, który gościł w poniedziałek w Brukseli, postawił sprawę jasno. Ostrzegł, że jeśli kraje Unii nadal będą blokować część negocjacji o członkostwie, która dotyczy energii, to jego rząd zmieni stanowisko w sprawie rurociągu Nabucco.

Trudno o bardziej jednoznaczny przekaz - pisze "Gazeta Wyborcza". Gazociąg Nabucco jest jedną z głównych nadziei Komisji Europejskiej (i wielu krajów UE) na większą niezależność od dostaw gazu z Rosji. Biegnąca przez terytorium Turcji rura ma bowiem transportować gaz (co najmniej 30-31 mld metrów sześciennych rocznie) z regionu Morza Kaspijskiego oraz Bliskiego Wschodu. A docelowo nawet z Iranu, z którym UE wciąż ma nadzieję zawrzeć polityczne porozumienie.
Inwestycja jest potężna (łączna długość 3,5 tys. km, jej koszt szacuje się na 8 mld euro), ale jednocześnie jest w miarę szybko wykonalna - pod warunkiem że zgodzą się władze w Ankarze. Jest już nawet konsorcjum, które budowę rury ma sfinansować: austriacki OMV, węgierski MOL, rumuński Transgaz, bułgarski Bulgargaz, turecki Botas i niemiecki RWE.

Rząd Turcji już udowodnił, że może bardzo pomóc w dywersyfikacji dostaw surowców: w 2006 r. uruchomiono rurociąg, którym kaspijska ropa płynie z Baku (Azerbejdżan) do tureckiego portu Ceyhan, a potem - tankowcami - do Europy Zachodniej. Z pominięciem Rosji!

Połączenie sprawy rurociągów z negocjacjami o wejściu do Unii Europejskiej jest dla Turcji czymś oczywistym. Tym bardziej że 70-mln Turcja może mieć uzasadnione pretensje o sposób, w jaki jest w Unii traktowana.

O członkostwo w europejskiej wspólnocie ten kraj ubiega się od... 40 lat. Dopiero w październiku 2005 r. rządy 25 państw UE zgodziły się rozpocząć negocjacje .

Idą one jednak jak po grudzie. Przeszkodą jest m.in. konflikt o Cypr Północny, a także opinia, że Turcja nie zawsze przestrzega praw człowieka.

Żeby jeszcze bardziej zamotać ten węzeł gordyjski, członkostwu Turcji w UE sprzeciwiają się niektóre społeczeństwa zachodnioeuropejskie, zwłaszcza francuskie i niemieckie. Są mu natomiast chętni Brytyjczycy oraz - jak wynika z badań Eurobarometru - także Polacy.

Negocjacje z UE są podzielone na 35 rozdziałów. Turcja zdołała do tej pory otworzyć dziesięć. I tylko jeden zamknęła. (Dla porównania: w ciągu czterech lat Polska całkowicie zakończyła negocjacje z UE). Rozdział o energii - dotyczący m.in. zasad konkurencji rynkowej w UE - jest uważany za jeden z najważniejszych.

Premier Erdogan przypomniał Unii o tureckich aspiracjach przy okazji gazowego konfliktu Rosji i Ukrainy. Dał do zrozumienie, że szybkie zakończenie negocjacji energetycznych da zielone światło dla Nabucco, a Turcja wykona milowy krok na drodze do UE.

Bruksela ma więc ból głowy. Po poniedziałkowych spotkaniach z Erdoganem przedstawiciele rządu Czech (sprawującego przewodnictwo w Unii) oznajmili tylko, że "sprawa jest skomplikowana", a w krajach Unii nie ma "jednomyślności".
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 697 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP