PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Umorzono śledztwo ws. wybuchu gazu w Katowicach

Autor: PAP
06-04-2017 11:20
Umorzono śledztwo ws. wybuchu gazu w Katowicach
Fot. Shutterstock

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wybuchu gazu w katowickiej kamienicy w 2014 r. Wskutek eksplozji zginęły cztery osoby - małżeństwo dziennikarzy oraz ich synek; potem zmarł także lokator, który doprowadził do tragedii, rozkręcając instalację.

Informację o umorzeniu przekazała w czwartek PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek. Podstawą decyzji jest śmierć osoby podejrzewanej o doprowadzenie do wybuchu. Sprawcy katastrofy nigdy nie udało się przesłuchać. Prokuratura zaznacza, że śledztwo wykluczyło udział innych osób w tym, co się stało.
Gaz w kamienicy w centrum Katowic wybuchł 23 października 2014 r. nad ranem. Eksplozja zniszczyła budynek, w którym było ponad 20 lokatorów. Zginęli Brygida Frosztęga-Kmiecik, która była reportażystką TVP, Dariusz Kmiecik - reporter Faktów TVN oraz ich 2-letni syn Remigiusz. Pięć innych osób trafiło do szpitali. Akcja ratownicza była bardzo trudna - poszukiwania rodziny Kmiecików trwały kilkanaście godzin. Strażacy znaleźli ich ciała pod stropami i ścianami, które w czasie katastrofy złożyły się jak domek z kart.

Nieoficjalna informacja, że przyczyną wybuchu było najprawdopodobniej celowe działanie człowieka - jednego z mieszkańców - pojawiła się na krótko po tragedii. Na taką wersję wskazywały przeprowadzone na miejscu oględziny, potwierdzili ją później biegli.

"Jak ustalono, mężczyzna ten w sposób celowy rozkręcił elementy instalacji gazowej w łazience swojego mieszkania, które znajdowało się na drugim piętrze kamienicy. Na skutek tego doszło do wybuchu gazu, pożaru i zawalenia się części kamienicy. Dowody wskazują, iż działanie tego mężczyzny było nakierowane na doprowadzenie do eksplozji" - wskazała Zawada-Dybek.

Mężczyzna zmarł kilka tygodni później w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Nigdy nie udało się go przesłuchać, nie pozwalał na to stan jego zdrowia.

Według Zawady-Dybek, prokuratura wyczerpała wszystkie możliwości dowodowe. Prowadzący śledztwo przesłuchał wszystkie osoby, które miały wiedzę na temat tragedii: pokrzywdzonych, rzeczoznawców, administratorów i właścicieli budynku, osoby które przeprowadzały kontrolę techniczne budynku, osoby uczestniczące w akcji ratowniczo-gaśniczej. Śledczy uzyskali wiele informacji, dokumentów i opinii. Sprawdzili dane atmosferyczne i sejsmologiczne, wykluczając by miały one jakikolwiek wpływ na katastrofę. Uzyskano opinie biegłych lekarzy medycyny sądowej, opinie biegłych z zakresu daktyloskopii, biologii i mechanoskopii - którzy poddali badaniom zabezpieczone podczas oględzin fragmenty rur.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP