PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

W Bułgarii konsternacja po decyzji o wstrzymaniu South Streamu

Autor: PAP
02-12-2014 14:38
W Bułgarii konsternacja po decyzji o wstrzymaniu South Streamu

Od lata w Warnie i Burgas magazynowano rury do budowy morskiego odcinka South Streamu, w oczekiwaniu na wdrożenie decyzji o uruchomieniu projektu, podjętej w czerwcu przez zdominowany przez lewicę rząd Płamena Oreszarskiego.

Fot. PTWP

Rosyjska decyzja o wstrzymaniu realizacji projektu gazociągu South Stream była niespodzianką dla Bułgarii - wynika z pierwszych wtorkowych komentarzy analityków i polityków w Sofii.

Kilka dni temu media podały, że do portu w Warnie zawinął statek ze sprzętem służącym do układania rur pod wodą, a w końcu minionego tygodnia poinformowano, że spółka South Stream Transport kupiła od bułgarskiego Pierwszego Banku Inwestycyjnego za 100 mln euro teren, po którym rurociąg miał być przeciągnięty od morza do pierwszej stacji kompresorowej. Według dziennika "Kapitał" cena za strategicznie położone grunty osiągnęła rekordowy poziom - 606 euro za metr kwadratowy.
Od lata w Warnie i Burgas magazynowano rury do budowy morskiego odcinka South Streamu, w oczekiwaniu na wdrożenie decyzji o uruchomieniu projektu, podjętej w czerwcu przez zdominowany przez lewicę rząd Płamena Oreszarskiego.

Tymczasem w poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że skoro Unia Europejska nie chce gazociągu South Stream, to oznacza, że nie zostanie on zrealizowany.

W Bułgarii pojawiły się wprawdzie euforyczne dziennikarskie reakcje w rodzaju: "Jesteśmy tak mocni, że wstrzymaliśmy South Stream", ale w pierwszych komentarzach bułgarskich ekspertów i polityków widać konsternację.

Minister energetyki Bożidar Łukarski nie uważa, że definitywnie zrezygnowano z realizacji projektu South Stream. "Wciąż nie otrzymaliśmy stanowiska rosyjskiej strony, zaczekajmy na oficjalną informację" - uspokajał. Dodał, że w sierpniu jego poprzednik "w liście do Moskwy napisał, że South Stream nie odpowiada unijnym wymogom, nie zaś, że UE nie jest zainteresowana jego realizacją, jak mówił w Turcji prezydent Putin".

"Straty (dla Bułgarii), sięgające 400 mln dolarów rocznie, o których mówił Putin, są zaniżoną sumą. Mając na uwadze aktualną cenę za tranzyt, którą Rosja płaci Turcji, straty wynikające z nieprzesłania 63 mld metrów sześciennych (tyle wynosiłaby przepustowość South Streamu-PAP) sięgnęłyby 600 mln dol." - powiedział były minister gospodarki i energetyki Rumen Owczarow, gorący zwolennik projektu.

Jego zdaniem po przekierowaniu rosyjskiego gazu do Turcji Sofia straci również ten gaz, który obecnie przepływa tranzytem przez Bułgarię. "Jest to strata nie tylko finansowa, lecz również geostrategiczna i czysto polityczna" - ocenił.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 506 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP