Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

W. Pawlak: nie grozi nam zimą kryzys gazowy

Autor: wnp.pl (Wojciech Kuśpik, Piotr Stefaniak)
15-10-2010 13:35
W. Pawlak: nie grozi nam zimą kryzys gazowy

- Bardzo stanowczo chcę podkreślić, że bezpieczeństwo energetyczne to pewność dostaw po akceptowalnej cenie. Natomiast to, z ilu kierunków gaz płynie, jest rzeczą techniczną - powiedział w rozmowie z dziennikarzami wnp.pl wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Umowa gazowa z Gazpromem budzi nadal kontrowersje. Jarosław Kaczyński niedawno zaatakował rząd i Pana w tej sprawie? Czy istotnie grozi nam zimą kryzys gazowy?
Pan premier Kaczyński być może nie był dobrze poinformowany przez swoich współpracowników. Takie odniosłem wrażenie np. w sprawie 10-proc. upustu na cenie, nie tylko dla RosUkrEnergo, ale i Gazpromu w 2006 roku. Wtedy to PGNiG było łudzone przez jedną ze spółek, że dostarczy gaz. Potem zaś okazało się, że dostawy może realizować tylko ukraińsko-rosyjska spółka, i to na warunkach, które praktycznie podyktował Gazprom.

W 2009 roku, kiedy wskutek kryzysu rosyjsko-ukraińskiego RosUkrEnergo została wyeliminowana z obrotu, dzięki naszej współpracy ze stroną rosyjską odbiorcy gazu w Polsce nie odczuli żadnych zakłóceń. To dowodzi, że w przypadku poważnych krajów i poważnych kontrahentów stawiając na kooperację, można uzyskać pozytywne efekty.

Czy problemem jest teraz brak ustępstwa ze strony Rosji, aby oddzielić dostawcę gazu od operatora przesyłowego?

W czasie tych rozmów zaprosiliśmy do współpracy także przedstawicieli Komisji Europejskiej i bardzo wyraźnie zwrócono tam uwagę na to, że toczy się dialog energetyczny Unia-Rosja. I na bazie tego dialogu, który dotyczy całego wolumenu dostaw gazu, tzn. 140 mld m sześc. dostarczanych przez Rosję do Europy, wypracowywane są mechanizmy i sposób implementacji rozwiązań europejskich, w szczególności III pakietu liberalizacyjnego. W tym kontekście, my dopasowujemy te rozwiązania do wszystkich uwarunkowań europejskich. Są oczywiście dyskusje o statusie operatora przesyłowego, ale mają one bardziej charakter techniczny niż polityczny.

Natomiast jeżeli chodzi o wielkość dostaw do Polski, to trzeba pamiętać o tym, że dotyczy to tylko 2,5 mld m sześc. dodatkowych dostaw w stosunku do kontraktu jamalskiego. Tu istotne są dwa zagadnienia. Po pierwsze, przesył gazu gazociągiem jamalskim, którego przedłużenie do 2045 roku nie jest kwestionowane nawet przez premiera Kaczyńskiego. Po drugie, chodzi o dostawy gazu do Polski. Może on być dostarczany niezależnie od gazociągu jamalskiego przez system rurociągów białoruskich lub ukraińskich. Mają one wystarczającą przepustowość, aby dostarczyć taką ilość gazu, jaka jest do Polski obecnie importowana. Dlatego gazociąg jamalski nie ma większego znaczenia dla dostaw tego surowca, a jego wysoka taryfa oznacza de facto poparcie dla budowy gazociągu Nord Stream. W przypadku dostaw chodzi o to, aby kupować gaz bezpośrednio od producenta, a nie jest racją stanu kupowanie go od pośredniczącej firmy niemieckiej.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP